Co pewien czas media informują o kolejnym znalezisku. Czasem jest to zabytek kultury, innym razem historii a często jest to zabytek techniki łączący w sobie i dowód minionych kultur, jest to informacja o życiu z dawnych i dawniejszych czasów, czasem jest to materialny dowód konstukcyjnej myśli człowieka - obiekt przekształcany świadomie, narzędzie, czasem przykład rozwiązania problemu.
Nasuwa sie pytanie - czy to ranga nadana wydarzeniu przez media decyduje o "jakości" znaleziska, czy też fakt znalezienia dowodu materialnego sprzed (tysięcy czy setek) lat jest znaleziskiem przypadkowym, czy też skutkiem systematycznej pracy badaczy historii dawnej.
Jednym ze źródeł poszukiwań są legendy i przesłania o działaniach zbrojnych. Innym takim źródłem są pozostałości sprzed lat, na ziemiach polskich są to z reguły materialne dowody istnienia zorganizowanego systemu państwa już nam współczesnego, bo opartego na cywilizacji łacińskiej. Wiemy, że pierwsze, należące do najstarszych obiektów to głównie budowle sakralne z X wieku. Nie mamy zbyt wielu informacji na temat, co było wcześniej, ale jeżeli znajdujemy relikty z okresu X-XII/XIII wieku, to jest to niezbity dowód istnienia tutaj cywilizacji sukcesywnie przyjmującej wzorce z innych stref kulturowych, w przeważającej części są to wzorce oparte na chrześcijaństwie.
Tu dochodzimy do politycznego wątku na temat - czy chrześcijaństwo przyczyniło się do zjednoczenia Europy jakimś wzorcem cywilizacji wspólnej dla wszystkich narodów. Odżegnywanie się od chrześcijaństwa w moim przekonaniu jest zawracaniem Wisły kijem. Podobnie, jak teraz usiłuje się wprowadzić anormalność jako normę.
Jeżeli będziemy śledzić pozostałości z minionych czasów, to elementem wspólnym dla tych konstrukcji jest kształt znany nam jako miejsce kultu religijnego, miejsce wykonane z materiałów trwałych, takich jak kamień, łączonych spoiwem na bazie gliny lub wapna. Z naszych doświadczeń wiemy, że nie ma nic wiecznego, zatem i te pierwsze obiekty musiały popadać w ruinę, na ich gruzach wznoszono nowe, bardziej okazałe budowle skrywające w swej konstrukcji elementy wcześniejszej budowli.
Jednym z rozpoznawalnych kształtów jest forma baptysterium, czyli symbolicznego miejsca przyjmowania do wspólnoty chrześcijańskiej. Taki też ma charakter jedno z ostatnich znalezisk. Tu możemy rozważać, czy jest to dowód kultury materialnej czy kultu religijnego. Możemy rozważać, czy był to obiekt sakralny czy też charakter sakralny był jedną z funkcji, które taki obiekt mógł pełnić. Z doświadczeń wielu innych obiektów wiemy, że obiekty zwiazane z miejscem kultu religijnego były wznoszone z materiałów znacznie trwalszych, niż obiekty mieszkalne ówczesnych ludzi, wznoszone z kamienia i łączone specjalnie przygotowywanym spoiwem, mogły znacznie dłużej służyć niejednemu już pokoleniu. I przebudowywane - z reguły po zniszczeniach wojennych lub losowych zdarzeniach - mogły służyć obronie miejscowej ludności.
Jak patrzeć na takie zabytki ? Czy są to wyłącznie relikty sakralne, obronne, a może tylko dowody techniki. Bardzo często warto zastanowić się, w jaki sposób technika wpływała na kulturę i w jaki sposób kultura kształtowała obiekty czysto techniczne. Nawet mury obronne budowli warownych były budowane z uwzględnieniem zasad kompozycji artystycznej - co można połączyć z harmonią, proporcją czy kolorystyką obiektu.
I warto zastanowić się, czy znaleziony obiekt winien trafić do ekspozycji w sali muzeum, czy też może powinien być eksponowany tam, gdzie pierwotnie został wybudowany. Oczywiście - tu musi być również zachowanie pewnych zasad, bowiem kolekcja drobnych przedmiotów a konstrukcja budowli inżynierskiej to nie jest to samo. Inne jest również podejście konserwatorskie - czy odbudować, czy odrestaurować, czy przywrócić walory użytkowe, czy też pozostawić jako ruina trwała z zabezpieczeniem przed dalszą destrukcją.
Kwestia przeniesienia obiektu czy wzniesienia dla niego stosownego zaplecza - to również i koszty, koszty, koszty... chociaż przy bezcenności znaleziska trudno jest jednoznacznie opowiedzieć się za koncepcją zachowania znaleziska dla potomności.
Warto też zastanowić się nad współczesną techniką, ponieważ i ona "starzeje się" czasem pozostając w nielicznych już dowodach techniki.
Tu zasugeruję zastanowić się nad zastawą stołową, nie samą porcelaną, ale sztućcami. Dzisiaj mamy bardzo ładne, seryjnie produkowane łyżeczki, łyżki, noże czy widelce. Ale tradycyjna zastawa stołowa, chociażby produkcji polskiego - przedwojennego "Gerlacha" - czyżby nie był to zabytek techniki? A może kultury - zdobniczej, kulinarnej, gastronomicznej...
Zapraszam do przejrzenia tekstu informującego o odnalezieniu reliktów budowli wcześniejszej odnalezionej w "podłodze" współczesnego kształtu zamku. Decyzja - co z tym znaleziskiem zrobić - także nie należy do najłatwiejszych.




Komentarze
Pokaż komentarze