Prawo państwowe określa pewne minimum, które musi być zapewnione. Może to być minimum zaopatrzenia sklepu, może być minimalna liczba aptek dyżurujących w nocy, to minimum składów transportu osobowego w dni wolne od pracy a w szczególności w okreśie przed i po światecznym, w okresie wakacji zimowych czy też letnich.
Od 1 kwietnia rząd zrobił primaaprilisowy psikus osobom zmuszonym do korzystania z opieki w zakładach zamkniętyych.
Już od kilku dni pielęgniarki wskazują na pewną nieprawidłowość interpretacji prawa przez kierowników jednostek obieki zdrowotnej zamkniętej.
Ale najlepiej wysłuchać samych pielęgniarek...
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/polski-punkt-widzenia-09-04-2014/


Komentarze
Pokaż komentarze