Przyczyny migracji z ojczyzny bywają różne. Pamiętam znajomych, którzy za wszelką cenę wyprzedawali wszystko, co mieli, a nie mieli mało, by załapać się na jakąkolwiek wycieczkę, choćby i na mecze piłki nożnej, by tylko znaleźć się za granicą.
Pamiętam programy TVP - gdzie pokazywano straszny los polskich imigrantów we włoskich obozach przejściowych w ich drodze do Australi.
Ten masowy ruch przerwała rodząca się prawicowa opozycja pod przewodnictwem legendy "solidarności", wielkiego Lecha W, w przyszłości pierwszego "wolnościowego" prezydęta Polski.Po tym czasie masowe ucieczki Polaków z Polski ustały. Zmieniło się to na tyle, że teraz wyjeżdża się z kraju legalnie i bez problemów.
Niestety, ten proces, ucieczki z własnej ojczyzny, zaczął się w innych krajach i znowu Włochy oraz pozostałe kraje europejskie stają się celem migracji, juz nie tyle z Polski, co z krajów afrykańskich. Uciekają sami przed sobą, przed swymi braćmi...z maczetami.
Trzeba poważnie zastanowić się, co zrobić przed przeludnieniem Europy, w której jest już coraz mniej miejsca i grożą spadki wynagrodzenia dla imigrantów. Najlepiej jest postawić wielki mur broniący dostępu do morza dla przybyszów z buszu, bo gotowi są potopić się w drodze do swojej "mekki" i lepszego życia.
I nagle oto niewidoczny, wielki nieobecny zdobył się na zdecydowane działanie, by bronić miejsc pracy dla Polaków, bo inaczej tego sobie wytłumaczyć nie potrafię.
http://fakty.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/news-nadzwyczajny-szczyt-ue-ws-imigracji,nId,1720337
Inne tematy w dziale Rozmaitości