Wojtek Wojtek
630
BLOG

alert w sejmie

Wojtek Wojtek Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Jak już wiadomo, opozycja ćwiczyła ewakuację sali sejmowej w przypadku, gdyby nie przeszła jej propozycja legislacyjna. Zadanie polegało na zablokowaniu pracy sejmu na tyle skutecznie, aby nie doszło do przyjęcia ustawy idącej nie w smak zainteresowanym.

Można powiedzieć, że akcja udała się doskonale. Najpierw w różny sposób próbowano przedłużyć debatę. Zabieg ten jest prosty. Przy pierwszym czytaniu każdy z posłów moze zadawać pytania i w zależności od liczby mówców zapisanych do głosu oraz rangi problemu marszałek sejmu może ograniczyć czas wypowiedzi. Najczęściej w tym przypadku kilka pierwszych wniosków jest mniej lub bardziej istotnych w sprawie, jest to tylko formalna zagrywka i kolejny mówca - co wcześniej ustala się rpzed rozpatrzeniem niewygodnej ustawy - wnosi o zakończenie debaty z takiego czy innego powodu.

Ta metoda jest skuteczna w sytuacji, kiedy sprawa nie powinna być rozpatrywana z uwagi na interes zamawiającego ustawę. Złożony wniosek formalny ma być poddany pod głosowanie i tutaj już można wnosić o oddalenie projektu ustawy w całości - jako nieistotną. Przegłosowanie załatwia sprawę.

W przypadku, kiedy nie uda się zbyć projektu ustawy przed pierwszym czytaniem, mozna zmienić jej treść drogą tysiąca i więcej poprawek. W końcu od tego są komisje, aby tak zakręcić niewygodny teamt, aby zmienić go wedle zamówienia zainteresowanych stron. Ostatecznie jest jeszcze drugie czytanie i tam znowu można pytać aż do wyczerpania cierpliwości oponentów i wykorzystać każdy błąd, jaki uda się wyłapać.

Kiedy i ta metoda zawiedzie - wtedy można przy ostatnim czytaniu zadawać już tylko formalne pytania. Jak to kończy się, doświadczył pewen młodzian, który został wykluczony z dalszych obrad. Dla osób porażonych relacją z takiego zamachu na wolność posła aż krew w żyłach może zagotować się - lecz pomyśłmy - jak prowokator znany ze swoich wystąpień wygląda w oczach całego zespołu, który musi czuwać w czasie procedowania, by nie popełnić błędów.

Regulamin sejmu ma do siebie to, że wyraźnie określa, kiedy i jakie argumenty uznawane są jako zasadne, a jakie można uznać za odbiegajace od tematu obrad. Taka procedura pozwala na dyscyplinowanie wypowiedzi posłów uczestniczących w debacie - aby zbędnie nie przedłuzać postępowania. Od oceny - czy poseł zachowuje się zgodnie z regulaminem, czy od niego wyraźnie odbiega - decyduje marszałek sejmu akktualnie prowadzący posiedzenie.

Regulamin sejmu precyzyjnie określa zakres kar, które można nałożyć na posła nie przestrzegającegu ustalonych reguł...

 

Myślę, że ta lekcja w zdecydowanie precyzyjny sposób instruuje wszystkich w sprawie kompetencji posła i decydujących kompetencji marszałka sejmu:

 

https://youtu.be/u6XmiFkWazI

 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka