Dziś potrzebujemy takich ludzi. Patriotów, zdolnych przywódców potrafiących pociągnąć za sobą innych ku prawdziwie wolnej Polsce. Wybory prezydenckie pokazały naszą siłę. Potężne i wszechobecne, jak w PRLu nawet w dobranockach, szczekaczki reżimowych mediów przez trzy lat nie zdołały wcisnąć nas wszystkich w ziemię. Nie wińmy tych którzy ulegli. Wystarczy, że nimi gardzą sami animatorzy kmpanii nienawiści - Urban, Michnik, Komorowski, Tusk, Putin spece od kreowania opinii publicznej i wszyscy ci co tę wodę z mózgu Korze Jackowskiej, Zbigniewowi Hołdysowi i milionom im podobnym robią świadomie.
Teraz czas na następne kroki. Byłoby błędem zostawienie wszystkiego jednej partii. Choćby dlatego, że partia nie może pozwolić sobie na radykalizm, jeśli ma przyciągnąć więcej niż 50½ wyborców. Nie może pozwolić sobie na radykalizm, o który woła każdy dzień 21 lat, radykalizm, do którego wzywają w coraz większym stopniu i coraz bezczelniej gwałcone podstawowe interesy Polski, gwałcona prawda. Radykalizm, który musi być naszą odpowiedzią na tragedię smoleńską, ponowne uruchomienie ludzi WSI, postępujący rozbiór kraju i zdradę.
Dlatego czym prędzej musi zostać utworzony szeroki ruch dla Rzeczpospolitej im. Lecha Kaczyńskiego i Anny Walentynowicz (nazwa do zastanowienia). Andrzej Gwiazda, Jan Olszewski i Antoni Macierewicz na pewno nie odmówiliby patronowania takiej inicjatywie, która łączyłaby wszystkie zorganizowane już środowiska i zwykłych ludzi popierających Jarosława Kaczyńskiego. Ruch nawiązujący do zrywu solidarnościowego rangą stawianych sobie zadań i rozmachem. Ruch, który odsunie od władzy tak dzisiaj silną piątą kolumnę, a w przyszłości zapewni ustrój prezydencki i ordynację wyborczą opartą na jednomandatowych okręgach wyborczych.
Podstawą byłaby szeroka rekrutacjia z wykorzystaniem dotychczasowego zaangażowania wyborców Jarosława Kaczyńskiego. To jedyna szansa Polaków w warunkach gdy przeciwko sobie mają Rząd, Sejm, Senat, Rzecznika Praw Obywatelskich wszystkie pozostałe instytucje państwowe, a nade wszystko media. Kiedyś było jeszcze gorzej. Mieliśmy dodatkowo przeciwko sobie Układ Warszawski...
Każdy głos na Jarosława Kaczyńskiego to krok w kierunku silnej Polski, z której wszyscy będziemy dumni. Możemy to przyspieszyć. Łącząc wysiłki z innymi w Ruchu dla Rzczpospolitej szybciej dojdziemy do celu.


Komentarze
Pokaż komentarze