5 obserwujących
595 notek
231k odsłon
  103   0

Może łowię ryby przed siecią, ale nie mogę się powstrzymać

Będzie o pannie Idze

Ostatnimi czasy wyniki może i były niezłe, ale gdzieś zniknęła radość z gry i wiara w zwycięstwo, a bez tego się nie da, nie  czas ani miejsce na dogłębną analizę dlaczego tak  się stało.

Z grubsza rzecz ujmując kuferek z narzędziami Igi po rozszyfrowaniu go przez większość sztabów trenerskich okazał się pusty, a to z kolei zaowocowało brakiem skuteczności na korcie i frustracją.

Siadł serwis, potem zagrania o podwyższonym ryzyku i pomału cały domek zaczął się walić. 

Do tego doszły przegrane mecze z Muguruzą i Koniuh (Dubaj i Katar), które zachwiały pewnością siebie Igi, (przy czym bardziej chodzi mi o sposób niż same przegrane).

W czasie pandemii tenisowy światek średniaków nie spał tylko intensywnie analizował i trenował licząc na wprowadzenie w okresie interregnum swoich zawodniczek na szczyt co kilku przecież  się udało.

Iga była doskonałą zawodniczką do testowania skuteczności obranej taktyki i oceny jej wyników (RG,itp ),  a ja z dnia na dzień coraz bardziej się bałem się że Iga odpuści i zostanie średniakiem podróżującym między 30, a 50 miejscem rankingu.

Chyba jednak złe czasy pomału się kończą, a ostatnie mecze i wypowiedzi świadczą że idzie ku lepszemu.

Kuferek znowu jest pełen nowych i odnowionych narzędzi, wróciła pewność siebie i radość z gry.

W Indian Wells topspin Igi rządzi, a tamtejsze korty wyraźnie jej w tym pomagają.

Myślę że transformacja przejścia od zdolnej nastolatki do dojrzałej zawodniczki właśnie się kończy.

Koniec ze łzami, czas na uśmiech i grę na najwyższym poziomie.


Miłego wieczoru

* Chyba się pospieszyłem

______________________________________________________


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport