Koniec roku, a więc przedstawiam swój kolejny prywatny ranking tenisowy. Biorę w nim pod uwagę tylko najważniejsze turnieje, czyli Wielki Szlem oraz WTA/ATP Finals (w roku olimpijskim dochodzą do tego IO). Robię tabelę na wzór tabel medalowych tworzonych podczas IO czy różnych mistrzostw. Zwycięstwo w turnieju odpowiada medalowi złotemu, przegrana w finale – srebrnemu, a odpadnięcie w półfinale – brązowemu. Więcej szczegółów i uzasadnienie zamieściłem w notce rok temu (TUTAJ).
Oto więc ranking tenisistek:

Jest on wyraźnie różny od zeszłorocznego. Co prawda na czele nadal znajduje się Sabalenka, ale na dalszych miejscach nastąpiły istotne zmiany. Świątek awansowała z miejsca 4. ex aequo na miejsce 2. Wypadło aż 8 tenisistek (w tym Zheng Qinwen, która w zeszłorocznym zestawieniu była 2., oraz Barbora Krejčíková, która zajmowała 4. miejsce ex aequo ze Świątkówną), za to pojawiło się 6 nowych. Jeśli ktoś chciałby dokładniejszego porównania, może zerknąć do mojej zeszłorocznej notki.
No to teraz mężczyźni:

Tutaj sytuacja jest znacznie stabilniejsza – wypadło tylko 4 zawodników, a doszło 3 nowych. Z zestawienia widać wyraźnie, jak ogromną przewagę mają Sinner i Alcaraz nad resztą stawki.
Przy okazji chciałbym złożyć najlepsze noworoczne życzenia zaglądającym czasem na mój blog. Niech rok 2026 będzie pełen pozytywnych wrażeń – sportowych i nie tylko.
Oczywiście, życzenia te nie są skierowane do kacapskich trolli.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)