Zaskakujące jest, że w "debacie" o legalizacji marihuany szanowni "eksperci" nie poruszają następujących kwestii:
-z czego składa się narkotyk nazywany marihuaną, jak zmienił się od lat 60-tych i jak jest przygotowywany do użycia przez producentów
-co dodaje się do samej rośliny
-jakie są skutki używania marihuany w wieku dojrzewania psychofizycznego
-jakie są konsekwencje używania marihuany przez osoby z zaburzeniami emocjonalnymi, zachowania
-na jakiej zasadzie będą funkcjonowały istniejące plantacje konopii (kto przejmie kontrolę nad nimi, jak będzie wyglądało przestrzeganie przepisów dot. zatrudnienia, bezpieczeństwa i higieny pracy itp.)
-na jakiej zasadzie będą zakładane nowe plantacje, kto bedzie tam zatrudniany, kto będzie kontrolował przebieg uprawy i przygotowania towaru do użycia
-kto i na jakich zasadach będzie dopuszczał towar do użycia?
-jesli zalegalizuje się marihuanę to co z haszyszem, olejem haszyszowym - czy te środki też zostaną zalegalizowane i na jakich zasadach?
i na koniec:
-czy związek zawodowy plantatorów konopii wejdzie w struktury OPZZ Solidarność czy pozostanie samodzielną jednostką?
To tylko część pytań, na które zwolennicy legalizacji marihuany nie odpowiadają. Chodzi mi tu o poparcie odpowiedzi wiarygodnymi badaniami naukowymi i rzetelnymi, uporządkowanymi informacjami.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)