doku doku
36
BLOG

Drobne uzupełnienie historii ludów nordyckich

doku doku Technologie Obserwuj notkę 1

Przyzwyczailiśmy się w szkole do tekstów w rodzaju: "Handel z barbarzyńską północą pozwalał na kupowanie bursztynu od ludów bałtyckich". Niektórzy nawet pamiętają nazwy kolonii greckich, np. Tanais, Olbia. Kto jednak zainteresował się bliżej tematem, ten wie, że Grecy dwa i pół tysiąca lat temu nie myśleli o Hiperborejczykach, jak o barbarzyńcach. Niektórzy wierzyli, że to właśnie Hiperborejczycy nauczyli Greków uprawy roli i posadzili pierwsze drzewa oliwne. Hiperborea była wg Greków rozwiniętą cywilizacją, na której wzorowały się inne.

Dla porządku wspomnę o Kolchidzie, aby nie sugerować, że kolonie greckie nad Morzem Czarnym były zakładane tylko na użytek handlu z Hiperborejczykami. Kolchida była dla Greków miejscem, gdzie kupowali od kupców chińskich jedwab, zwany "złotym runem". Teraz jednak skupię się na Europie.

Cofnijmy się na chwilę jeszcze dalej o 1000 lat - do czasów, kiedy Achajowie trzy i pół tysiąca lat temu dotarli na tereny późniejszej Grecji. Te tereny należały do cywilizacji "minojskiej", a Achajowie zbudowali cywilizację "mykeńską". Archeolodzy w grobowcach mykeńskich znaleźli bursztyn bałtycki pochodzący nawet z roku 1800 p.n.e. Kto go przywiózł z "barbarzyńskiej północy" i którędy? Pierwsza narzucająca się odpowiedź jest taka, że handel z Hiperboreą był o wiele starszy, niż Grecja. Tysiąc lat przed założeniem pierwszych kolonii greckich handlarze z Hiperborei eksportowali bursztyn do obszaru Morza Czarnego i Śródziemnego. Czy nikt wtedy nie wiedział, skąd się ten bursztyn bierze? Czy ludzie wtedy nie mieli ciekawości? Nie pytali, gdzie można coś takiego znaleźć?

Potem nastąpiła katastrofa. Około 1600 p.n.e erupcja wulkanu zniszczyła ważny ośrodek Minojczyków, nazywany Atlantydą. Niektórzy sądzą, że to właśnie tam, a nie na Krecie, było centrum cywilizacji minojskiej. Tsunami i opady popiołu zniszczyły praktycznie cały obszar cywilizacji minojskiej. Najszybciej kondycję odzyskały Mykeny i około 1450 p.n.e. Achajowie podbili Kretę.

W tych mrocznych wiekach można sobie wyobrazić, że ludzie zapomnieli o cywilizacji na północy. Jeżeli wygrzebujesz przez wieki swoje skarby przysypane grubą warstwą popiołu wulkanicznego, to nie myślisz o tym, żeby przekazać dzieciom wiedzę o dalekiej cywilizacji na północy... Oczywiście grubość warstwy popiołu była różna - Atlantyda została zasypana warstwą o grubości dochodzącej do 100 metrów, a Kreta czy Peloponez warstwą o grubości kilku centymetrów... ale Kretę zniszczyło tsunami, dlatego Achajowie wygrali. 

Potem przybyły  z północy tajemnicze Ludy Morza i Dorowie (lud lądowy), i w XI wieku p.n.e. cywilizacja mykeńska upadła. Ludy Morza z wybrzeży Morza Czarnego, Dorowie wędrujący lądem z doliny Dunaju... Czy to przypadek? Pierwsza grecka kolonia na Morzu Czarnym (Synopa na wybrzeżu hetyckim się nie liczy) - Istros - powstaje właśnie u ujścia Dunaju, a 100 lat później Grecy zakładają Olbię u ujścia Dniepru... A więc staje się jasne, że znowu bursztyn płynie do Grecji. Widać też, że Grecy już wiedzą, skąd bursztyn płynie i którędy - nie czekają biernie, jak Mykeńczycy, ale zakładają kolonie na północy Morza Czarnego... i już mają pewność, że Hiperborea wciąż ma się dobrze, jak tysiąc lat temu.

Mamy więc klarowny obraz - Hiperborejczycy przywożą swoje towary Dnieprem. Ale czy zawsze tak było?

Niektórzy sądzą, że 1000 lat wcześniej - w czasach mykeńskich - bursztyn docierał do Grecji przez Dunaj. Możliwe więc, że szlak bursztynowy przez Bramę Morawską jest starszy niż szlak przez Nowogród. Gdyby tak było, to mielibyśmy wskazówki, jak rozwijała się cywilizacja bałtycka.

Punktem wyjścia zrobimy rok 1800 p.n.e., kiedy Europa była dwubiegunowa:

Na północy rozkwitała cywilizacja bałtycka z centrum gdzieś niedaleko Prus, zwana przez Achajów Hiperboreą.

Na południu rozwijała się stara cywilizacja minojska ze stolicą na Atlantydzie, której szczątki obecnie mają nazwę Santoryn.

Kontakty między tymi cywilizacjami odbywały się szlakiem bursztynowym przez Bramę Morawską, Dunaj i Morze Czarne. Ludy Morza to prawdopodobnie jakaś mieszanka Dorów i Hiperborejczyków, która nękała wschodnie wybrzeża Morza Śródziemnego... a nawet próbowała je kolonizować, jak np. Filistyni. Wysoka kultura żeglarska Ludów Morza wskazuje na hiperborejskie źródła technologii, nieznanej w obszarze Morza Śródziemnego.

Około 1000 p.n.e. Hiperborejczycy odkryli szlaki wschodnie: przez Wołgę do Scytów oraz przez Don i Dniepr nad Morze Czarne. Szlak morawski stracił na znaczeniu. Około 500 p.n.e szlak przez Dniepr stał się szlakiem najważniejszym - temu szlakowi nadano później nazwę „od Waregów do Greków”.

W czasach rzymskich szlak morawski odzyskał swoje znaczenie, ale zamiast skręcać na wschód z biegiem Dunaju, przecinał Dunaj w Carnuntum i prowadził prosto nad Adriatyk do Akwilei. Szlak przez Dniepr zaczął tracić na znaczeniu. Dopiero w czasach Bizancjum wrócił do świetności - wtedy nazwa „od Waregów do Greków” stała się popularna. Nazwa "Hiperborejczycy" została niemal zapomniana.

Jednak nie ma pewności, co do tego, jak stary jest szlak „od Waregów do Greków”. Możliwe, że to był zawsze ten sam szlak - że już 1800 p.n.e. Hiperborejczycy transportowali bursztyn do Myken przez Dniepr. Możliwe, że Ludy Morza zawsze wyruszały z portów u ujścia Dniepru na swoje łupieżcze wprawy na Hetytów, na Kretę, do Egiptu, Fenicji... (tak jak w czasach Bizancjum łupili Bizancjum i handlowali z Bizancjum) - a Dorowie byli tylko ich dobrymi sąsiadami i lądowymi sojusznikami.

Wykopaliska ze stanowisk międzyrzecza Warty i Prosny pokazują, że już 1500 lat p.n.e istniał szlak handlowy (przez Kalisz). Ciekawe dlaczego Hiperborejczycy używali szlaku Wisłą do Odry, zamiast po prostu płynąć Odrą. Może Hiperborea nie sięgała tak daleko na zachód i Hiperborejczycy nie mieli dostępu do ujścia Odry? A może Odrą też płynęli, ale ślady tego szlaku się nie zachowały... Tak czy siak, istnienie szlaku przez Kalisz nie wyklucza istnienia szlaku przez Dniepr. A może stolica Hiperborei była bliżej Nowogrodu niż Prus?

Ale pojawia się pytanie: Dlaczego kilka wieków później pierwsza kolonia grecka na Morzu Czarnym została założona przez Jonów w dawnej ojczyźnie znienawidzonych Dorów? Może Jonowie po prostu pamiętali, skąd 1000 lat wcześniej płynął bursztyn... Dopiero po zbudowaniu Istros u ujścia zorientowali się, że Hiperborejczycy znaleźli lepszą trasę - przez Dniepr, więc Jonowie zbudowali Olbię już bezbłędnie - u ujścia Dniepru.

Podsumowując: Wiemy, że bursztyn do Myken docierał 1800 lat p.n.e. Wiemy, że 1500 lat p.n.e. istniał szlak przez Kalisz. Wiemy, że Hiperborejczycy wybierali, jak tylko mogli, szlak przez Dniepr. Wiemy, że czasem używali szlaków jeszcze wygodniejszych - przez Wołgę i Don. To pozwala nam domyślać się, gdzie znajdowało się centrum Hiperborei - wyspa Eysysla, którą znamy pod nazwą Sarema. 

doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Technologie