doku doku
79
BLOG

Rola notariusza - największa tajemnica polskiego bezprawia

doku doku Polityka Obserwuj notkę 3

Tytułem wstępu przypomnę rozróżnienie między "nielegalnym" a "bezprawnym", ponieważ Polska słynie z systemu, który legalizuje bezprawie.

Otóż słowo "legalny" oznacza: zgodny z przepisami. Zgodność oczywiście rozumiemy wprost, np.: jako przypadek szczególny ogólnej treści przepisu, rozwinięcie treści, nawiązanie do treści. Najlepiej to słowo ("legalny") oddaje to, co robią z definicji urzędnicy państwowi - robią tylko to, co jest opisane w przepisach mówiących o tym, co jest obowiązkiem urzędnika. Urzędnicy działają dokładnie wg przepisów. Zwyczajni ludzie nie muszą być dokładni, żeby działać legalnie - wystarczy im przepis prawa regulujący lub choćby tylko luźno opisujący takie działania.

Słowo "bezprawny" oznacza: łamiący przepis prawa. Łamanie oczywiście rozumiemy jako sprzeczność z treścią jakiegoś przepisu. Może to być bezpośrednia sprzeczność typu "nie wolno... ", a ktoś zrobi to, czego nie wolno, ale może to być sprzeczność z prawem rozumianym jako wolność - "prawo do...", a ktoś utrudnia komuś robienie tego, do czego ten ktoś ma prawo. Przykład urzędnika też tutaj jest najklarowniejszy. Urzędnik, który utrudnia przeprowadzenie legalnej demonstracji, działa bezprawnie, czyli łamie prawo... nawet wtedy, gdy robi to legalnie na podstawie przepisu, który nakazuje mu aresztować tego, "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny...".

Znanym przykładem jest prostytucja, która jest nielegalna, ponieważ nie jest zgodna z żadnym przepisem... ale nie łamie żadnego prawa, więc jest "zgodna z prawem". Nie używamy tu słowa "prawna", ani "praworządna" - tradycyjnie mówimy "nierządna", bo kiedyś była bezprawna, ale teraz już nie jest. Słowo "nierządny" można więc uznać za synonim "nielegalny".

A jacy są notariusze? O co chodzi w przepisach mówiących, że notariusz nie jest konieczny, ale jest zalecany? Czy chodzi o to, że mamy w przepisach zasadę (legalną i bezprawną), że urzędnik nie może legalnie łamać prawa, kiedy widzi podpis notariusza, np. nie może podważyć testamentu? Testament bez podpisu notariusza urzędnik może podważyć w imię sprawiedliwości społecznej, ale gdy jest podpis notariusza, to wara! Zapłacone! Nie można znów żądać pieniędzy za to samo.

Pomińmy kwestię przepisów mówiących o tym, kiedy notariusz jest konieczny, bo teraz nas to nie interesuje. Teraz interesuje nas sytuacja, gdy nie ma takiej konieczności.

Wróćmy na chwilę do definicji "legalności". Jeżeli w jakiejś sytuacji można znaleźć przepis mówiący o tym, że udział notariusza jest zalecany lub sugerowany (ale niekonieczny) w takiej sytuacji, to możemy powiedzieć, że udział notariusza jest legalny. Jeśli jednak nie znajdziemy takiego przepisu, to znaczy, że udział notariusza jest nielegalny. Nie spotkałem przepisu mówiącego o tym, że notariuszowi nie wolno świadczyć usług notarialnych w sytuacjach nieprzewidzianych przez przepisy. Oznacza to, że nierząd notariusza jest nielegalny, ale nie łamie prawa.

Teraz już możemy zadać sobie pytanie: Czy udział notariusza w ślubowaniu nowowybranego sędziego TK był legalny? Czy istnieje jakiś przepis, z którego można wnioskować, że w ślubowaniu nowowybranego sędziego TK udział notariusza jest zalecany lub sugerowany? Czy podpis notariusza pod ślubowaniem nadaje ślubowaniu większą moc, jak testamentowi, czy wręcz przeciwnie?

Czy jakimkolwiek innym ślubowaniom, np. lekarzy, mundurowych, nauczycieli... a nawet notariuszy, towarzyszy notariusz? 


doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka