Ostatnio wasz premier coraz bardziej się boi konsekwencji niespełnionej obietnicy legalizacji krypto. Sprawa staje się głośna, gdyż panika Tuska coraz bardziej przyciąga uwagę. Uznałem więc, że trzeba wyjaśnić sprawę.
Z ekonomicznego punktu widzenia kryptowaluta to niewyprany pieniądz, wypłacany za zużycie ogromnej ilości energii elektrycznej na potrzeby rozrostu blockchaina. Jest to więc ujemny składnik PKB traktowany jako dodatni - produkcja (w tym przypadku energii elektrycznej) szkodliwa, która zubaża kraj, a mimo to jest wliczana do PKB, jakby wzbogacała. Warto rozumieć to powiązanie, gdyż wskaźnik PKB, dawno już uznany za fałszywy i szkodliwy, jest coraz chętniej używany w celach propagandowych. Wiele rządów dotuje (dla łapówek) bezsensowną produkcję za pomocą coraz bardziej wymyślnych nieopłacalnych technologii, aby wykazać się wzrostem PKB. Ten trend nazywamy "cywilizacją śmierci". Symbolem cywilizacji śmierci dawniej była dmuchawa do liści. Dzisiaj jej symbolem jest asik (dawniej ASIC, ale teraz to się spopularyzowało).
Kryptowaluty to jedyne nielegalne pieniądze, które można bezkarnie wyprać. Wystarczy znaleźć frajera (cwaniaka), który kupi ją za legalne pieniądze (cwaniak zapłaci mniej, tak jak za brudne pieniądze). Jednak środowiskom przestępczym nie wystarcza taka bierna indolencja prawa. Cały czas wisi na nimi miecz Damoklesa. W Polsce tym mieczem jest kk:
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania...
Przestępcy nie mają tak wesołego życia, jak to czasem się wydaje, gdyż żyją w ciągłym stresie - strachu przed nagłą utratą stanowiska, majątku lub zdrowia. Oczywiście najbardziej boją się oskarżenia o oszustwo. Dlatego środowiska przestępcze naciskają na legalizację krypto w taki sposób, aby Art. 286 nie można było użyć do ścigania kryptowalutowej przestępczości.
Ponieważ kryptowaluty kontroluje rosyjska mafia, więc panika Tuska jest zrozumiała.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)