20 obserwujących
196 notek
185k odsłon
1059 odsłon

Czego boją się sędziowie? Gwarancje konstytucyjne -mity i hity cz.2

Wykop Skomentuj7

Cyfryzacja sądownictwa według patetycznej deklaracji rządu i Ministerstwa Sprawiedliwości z przed kilkunastu lat – była to część „priorytetowej strategii definiującej obywatela jako głównego adresata wszelkich działań w przestrzeni sprawiedliwości”. Ten kierunek strategiczny miał na względzie li tylko i wyłącznie  prawa obywateli „w centrum przestrzeni sprawiedliwości” i miał zmaterializować się w zaufaniu tychże obywateli  do instytucji państwa „w tej przestrzeni”.
Niestety w 2017r. w „przestrzeni sprawiedliwości” dedykowanej postępowaniom karnym „kierunek strategiczny” po osiągnięciu połowy celu zmienił kierunek o 180⁰. Dobrej zmianie puściły nerwy - owszem adresat reform to obywatel i owszem MS ma na względzie tylko i wyłącznie jego prawa. na względzie ..ale  bez przesady, przestępców...to znaczy oskarżeniych..

Historia cyfryzacji  protokołowania rozpraw

Czym jest protokół rozprawy?

Protokół to pisemne sprawozdanie z przebiegu rozprawy, w którym spisane są  wydarzenia jakie miały miejsce na rozprawie – a więc co zeznali oskarżeni, świadkowie, biegli i co mówił sąd i prokurator,  powodowie i pozwani, jakie decyzje podjął sąd etc.  W takim właśnie znaczeniu "protokół" jest jednym z podstawowych dokumentów  o fundamentalnym znaczeniu w procesie dla wszystkich – stron i sądu. Innymi słowy protokół jest podstawowym nośnikiem  treści  przeprowadzonych dowodów na rozprawie oraz świadectwem przestrzegania lub też nieprzestrzegania  prawa podczas procesu.

Projekt SERRS
Usprawnienie protokołowania rozpraw sądowych było częścią szerszego projektu cyfryzacji sądów, które rozpoczęło się w pierwszej dekadzie lat 2000. Jednym z elementów tej cyfryzacji jest SERRS – system elektronicznej rejestracji rozpraw sądowych.  Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadziło  do  sądów SERRS 1 lipca 2010r  w wydziałach cywilnych. Zapis dźwięku lub obrazu i dźwięku to  tzw. protokół elektroniczny, do  którego dołączony jest protokół skrócony w formie pisemnej. W roku 2014 protokół elektroniczny wprowadzono w procedurze wykroczeniowej. Tzw. nagrywanie było  entuzjastycznie przyjęte nie tylko przez klientów sądów, ale także przez KRS, adwokaturę, organizacje pozarządowe, a nawet sędziów i personel pomocniczy sądów.  Wprawdzie odezwały się głosy krytyczne, ale dotyczyły drobnych niedoróbek - niedoprecyzowanie w projekcie kwestii technicznych jak format zapisu, który umożliwi łatwy i tani dostęp do protokołu, zabezpieczenia nagrania, czy jak  „wykluczeni cyfrowo” i niepełnosprawni  klienci sądów będą korzystali z tego dobrodziejstwa. KRS trochę się martwiła, że  wydłuży się czas zapoznania się z materiałem dowodowym – który, zamiast czytać trzeba będzie słuchać.


Tymczasem większość adwokatów wraz z klientami wydziałów karnych, którzy   przede wszystkich potrzebowali jak kania dżdżu  wprowadzenia nagrywania rozpraw mieli  czekać. Po 6 latach -  1 stycznia 2016r.  weszły  w życie  przepisy  o obligatoryjnym nagrywaniu rozpraw karnych. Nagrywanie  póki co, mogło być realizowane  tylko w tych sądach, w których sale były wyposażone w odpowiedni sprzęt. A było ich niewiele. Wyposażenie wszystkich sal w wydziałach karnych sądów wszystkich instancji miało się zakończyć w listopadzie 2018r. Sielanka zanim się na dobre rozpoczęła,  została brutalnie zakończona. Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości do spraw informatyzacji w resorcie poinformował w listopadzie 2017, że SERRS w dotychczasowej formie nie będzie kontynuowany - ale tylko (?)  w wydziałach karnych sądów.


Powody? Oficjalnie kwestie finansowe, kadrowe i organizacyjne. Ale nie  jest tajemnicą, że  sędziowie wydziałów karnych sądów,  -   narzekali, że  system się nie sprawdza, a nawet utrudnia im pracę, itp. Miało być szybciej i taniej, a nie jest. A w ogóle to sędziowie lubią „papier” i  czytanie a nie słuchanie.  Słuchania nie lubią nie tylko sędziowie,  ale także pełnomocnicy, oskarżeni i sądy odwoławcze i inni niewymienieni zmuszeni do słuchania nagrań z rozpraw, aby zapoznać sięz jej przebiegiem. 

 Ale to samo dotyka ww od 2010r w wydziałach cywilnych sądów!  Proszę sobie wyobrazić biednego słuchacza, który żeby znaleźć interesujący go fragment zeznania np. świadka, musi wysłuchać 2 czy 3 , czy 5 godzin zeznań z protokołu elektronicznego, podczas gdy  przeglądając ten sam materiał zapisany na papierze, ten fragment można znaleźć w ciągu  kikunastu czy kilkudziesięciu minut. Nie wspomnę już o sędziach piszących uzasadnienie wyroku, którzy aby odświeżyć pamięć mają do dyspozycji kilkadziesiąt czy setki godzin nagrań bez praktycznie żadnego spisu treści. Ten koszmar jest konsekwencją  absurdalnego i „nowatorskiego” w skali światowej pomysłu  zastąpienie protokołu rozprawy w formie papierowej nagraniem z rozprawy czyli  elektronicznym protokołem. 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo