doomer doomer
24
BLOG

Azrael - w odpowiedzi...

doomer doomer Polityka Obserwuj notkę 13

Krótka odpowiedź, napisana na szybko (więc pewnie z blędami i niedociągnieciami) na to co pisał Pan Azrael o Pani Katarynie. 

 

"

Ludzi wybitnych, a do takich należy Olbrychski, w materii ich postępowania moralnego, szczególnie jeżeli dotyczy to tak delikatnej materii, jak sprawy winy i kary - mogą oceniać ludzie moralni...

Kataryna jest nickiem - czyli jest nikim. Broni swojej niezależności i prawa do anonimowości... Jej prawo...

Wiem od redaktora Igora Janke, że nie zdradziła swej prawdziwej tożsamości...

Ale w związku z tym - kataryna jest NIKIM, a nikt nie ma prawa moralnego do roztrząsania o winie, karze i moralności. Jeżeli kataryna chce uchodzić za autorytet - to po raz kolejny wzywam ją do ujawnienia się i JAKO GORĄCEJ zwolenniczki lustracji - do zamieszczenia oświadczenia lustracyjnego, w proponowanej już przeze mnie formie;

"

 

Sprawa pierwsza:  o tym czy ktoś jest wybitny decyduje ODBIORCA.W żadnej mierze nie decyduje o tym sam, że tak powiem, zainteresowany. Dla jednego wybitną postacią może byc Michał Wiśniewski, natomiast dla drugiej osoby może to być symbol kiczu nie mający nic wspólnego z wybitnością (doskonale zdaję sobię sprawę z tego, że jedno nie wyklucza drugiego, jednak wątpie aby ktoś był zwolennikiem obu tych tez jednocześnie). Z grzeczności pominę przykłady bardziej drastyczne jak np. zdanie pana Urbana nt. Jana Pawła II, które njiak ma się do oceny tego człowieka przez większość społeczeństwa, a więc idąc tym tropem powinniśmy zakazać panu Urbanowi tego typu wpowiedzi.

Sprawa druga: Nie jest oczywiście tak, że ludzi wybitnych, szczególnie pod względem moralności mogą oceniać jedynie ludzi moralni. Bo czym się różni czyn niemoralny popełniony przez człowieka wybitnego (dla ułatwienia uznajmy, że jest on wybitną postaćia dla 100% społeczeństwa, chociaż to nierealne...) od tego samego czynu niemoralnego popełnionego przez kogoś, kto nie jest uważany za taką osobę? Odpowiedz jest prosta: NICZYM ! To czy sklep obrabuje Biskup czy pan Edek z sąsiedztwa nie zmienia faktu, iz jest to czyn niemoralny (przepraszam za drastyczny przykład). I z drugiej strony: czym się będzie różniła negatywna ocena rabunku dokonana przez człowieka moralna od negatywnej oceny tego samego czyny, dokonanej przez pana Edka? Może siła przebicia, jednak SEDNO pozostaje to samo.

Sprawa trzecia: Nie znam Kataryny, jednak jestem niemal przekonany, że jej celem nie jest "uchodzenie za autorytet" - śmiem wątpić, że 99% osób piszących na tym blogu nie ma takiego celu. Piszą dla przyjemności, traktują to jako hobby, sposób na odreagowanie, spędzenie wolnego czasu etc. Prosze nie zrównywać funkcji blogera z funkcją wykładowcy akademickiego (jako przykład kogoś, kogo dotyczy lustracja). Jakby to powiedział pewien polityk, to "semantyczne nadużycie" ;) Czytuje Katarynę nie od dziś. Do obecnej popularnośći doszła SAMODZIELNIE (gdzie można mieć wątpliwości w przypadku środowisk np. akademickich). Pod względem wizualnym jej blog prezentował się gorzej od przeciętnego blogu zakochanej gimnazjalistki ;), jednak co najważniejsze, tematy przez nią poruszane nie były niczym wyjątkowym pod względem posiadanych informacji - jej analizy były dokonywane na podstawie tych samych informacji, do których dostęp mieli wszyscy użytkownicy sieci lub czytelnicy gazet. Nie wykorzystywała informacji o wątpliwych źródłach. Różniła się tylko (i AŻ) przenikliwością i zdolnośćią analizy i dedukcji - to ma być powodem i podstawą tego boju o jej lustrację? 

I jeszcze jedno. Domagając się lustracji Kataryny, domagamy się jednocześnie lustracji WSZYSTKICH blogerów. Bo prosze mi podać JEDNĄ różnicę w formie prowadzenia bloga przez Katarynę w porównaniu z resztą. Blog Kataryny nie różni się niczym ! Popularność lub poczytność nie może być żadnym wskaźnikiem a już na pewno nie argumentem. W przypadku lustracji różnych srodowisk np. dziennikarskich, lustracja odybwa się na podstawie FUNKCJI pełnionej przez te osoby, a nie na podstawie popularności. Mój znajomy, właściciel pisma muzycznego wydawanego WŁASNYM nakładem ma taki sam obowiązek złożenia oświadczenia lustractyjnego jak dziennikarz np. "Dziennika" lub "GW". Jeśli chcecie lustrować Katarynę to zlustrujcie WSZYSTKICH blogerów. Podkreślam: WSZYSTKICH, nie tylko na Salonie, ale również osoby piszące prywatnie o tym co jadł ich pies na śniadanie lub jakie problemy mają w pracy, bo nie macie pewności, że te osoby pewnego dnia nie zaczną pisać o sprawach społeczno - politycznych, które mogą mieć IDENTYCZNY wpływ na środowisko interentowe jak to co pisze Kataryna. Aha...i najlepiej jakbyście przedstawili jakieś podstawy prawne bo jak na narazie to chyba fantazjujemy...

 

PZD i Dobranoc.

 

 

  

doomer
O mnie doomer

" My, liberałowie, wyznawaliśmy kiedyś nasz liberalizm niefrasobliwie, bo uważaliśmy go za oczywistość. Ale liberalizm został zaatakowany, więc od tej pory wyznajemy go zaciekle, jak religię. My, zwolennicy patriotyzmu, uważaliśmy kiedyś, że patriotyzm jest postawą racjonalną i nie zastanawialiśmy się nad nim wiele. Teraz już wiemy, że jest to postawa irracjonalna i mamy pewność, że jest słuszna. My, chrześcijanie, nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy, ile filozoficznego zdrowego rozsądku tkwi w misteriach chrześcijańskich, póki nie pokazali nam tego antychrześcijańscy publicyści " G.K. Chesterton - "Heretycy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka