http://wiadomosci.onet.pl/1522171,11,item.html
Akcja pod kruptonimem "Marek Jurek" nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Osobiście obawiałem się tego, że informacja o organizacji Euro 2012 "zepchnie" sprawy polityczne na boczny tor, jednak nie ma to jak sie "miło rozczarować": nie minęło dużo czasu, a już mamy info o nowej partii Jurka na 1 miejscu w onecie.
A więc dlaczego "szana dla PiS-u"? Powodów są conajmniej 2. Nie od dziś wiadomo, iż posłowie typu Marian Piłka, nie dorabiali PiS-owi przyjaznej "gęby". Często stawali się obiektem drwin (tj. ich pomysły). I na nic zdawało się przekonywanie z mojej strony znajomych, iż te pomysły nie mają żadnych szans na wejście w życie (troche ich było...bykowe, pornografia etc.). Ważniejsze było to, iz ktoś w partii rządzącej w ogóle wpadł na tak absurdalne pomysły. To wystarczyło aby część wyborców wyrobiła sobie nienajlepsze zdanie o PiS-ie. Śmiem również twierdzić, iż w dużej mierze, hasło "moherowych beretów", które przylgnęło do PiS-u i jego wyborców (co ciekawe, bo przecież 2x bardziej trafnym adresatem wydaje się być LPR), jest "dziełem" właśnie tej części partii rzadzącej, która teraz tworzy rewoltę. Dzięki buntowi, PiS ma szansę na "pozbycie" się tej, nie do końca wygodnej części posłów. Czy może to zaszkodzić w jakiś sposób Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu? Ano może, pod warunkiem, że Pan Marek Jurek nie będzie popierał poczynań JK, co wydaje się mało prawdopodobne, szczególnie po słowach Marka Jurka, który sam stwierdził, iż będzie ten rząd popierał. Bo niby co miałby robić? Szans na samodzielne rządzenie nie ma. Popierać SLD i PO (w obecnym kształcie) też raczej nie będzie...sprawa wydaje się oczywista.
Dodatkowo, nowa partia będzie cudowanym młotem na LPR. Nie dośc, że Pan Marek Jurek zrobił sporego psikusa Panu Romanowi Giertychowi, zgarniając cała pulę jako zwycięsca boju o aborcję (lub życie...jak kto woli), to teraz jeszcze będzie walcem, który wgniecie LPR w ziemie. Szanse na to, że Pan Roman Giertych odzyska sympatię mediów Ojca Rydzyka są aktulanie niemal zerowe, na co niemały wpływ miało zamieszanie związane z Konstytucją.
No i w sumie sprawa najważniejsza. Nowa partia ma szansę stać się partią "satelicką", która będzie wciąz krążyła wokól PiS-u, a dodatkowo będzie "zbierała" posłow buntowników, renegatów etc. Bo nie oszukujemy się: gdzie obecnie jakis untownik np. z PO o poglądach konserwatywnych, może przejść (przykład Pana Rokity pomjiam, gdyż wydaję się, iż jego ambicją jest stanie na czele partii, a nie bycie "jednym z wielu")? Do PiS-u nie przejdzie, bo po tym co jego partia wygadywała i rządzocych i po tym ile "pomyj" wylała na rządz JK, to oscylowałoby to w okolicach groteski politycznej, żeby nie powiedzieć, hipokryzji. Rzecz ma się podobnie z posłami LPR, które już sie chyba nie podniesie (a przynajmniej ma baaaardzo małe szanse).
Taka partia "żniwiarka" byłaby świetnym pomysłem. Jest tylko jeden haczyk...Pan Jarosław Kaczyński musi się dogadać (pogodzić?) z Panem Markiem Jurkiem. Jest to możliwe? Myślę, że tak, gdyż obu polityków, mimo wszystko, więcej łączy niż dzieli, nie mówiąc już o czystym realiźmie (bo w to, że zagłosuję na partię Jurka co 10 polak, jak podaja niektóre sondaże, nie wierzę), który sprwia, że PiS- jest dla Marka Jurka naturalnym sojusznikiem. Poczekamy zobaczymy...Szansa jest. Pytanie, czy zostanie wykorzystana.
PS- własnie skończylem pisać tę notkę. wszedłem na onet.pl, a tam:
http://wiadomosci.onet.pl/1522223,11,item.html
I oto mamy pierwszy krok... ;)
PZD.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)