W ostatnich dniach opinią publiczną wstrząsnęła wiadomość, iż PiS przygotował projekt ustawy o zakazie palenia papierosów w samochodach (między innymi). Argumentując swój, jakże szlachetny pomysł, powoływano się na opinie samych palaczy, którzy uznali ten pomysł za ciekawe i godne debaty rozwiązanie. Jako, że jestem głęboko wzruszony dbałością władzy o moje zdrowie, proponuję wziąć pod rozwagę następujące propozycje:
1. Nakaz jazdy w okularach przeciwsłonecznych podczas okresu wiosenno-letniego – nie trzeba przecież tłumaczyć zgubnego wpływu światła słonecznego na prowadzących samochody. Dla ułatwienia, ramy czasowe mogłyby by określone na wzór, nieobowiązujących już przepisów o włączaniu świateł mijania. Dodatkowym atutem byłoby zlikwidowanie widoku przygnębionych twarzy kierowców o 7 rano. Kto tkwi rano w korkach ten wie o co chodzi.
2. Nakaz jazdy na oponach zimowych podczas kalendarzowej zimy – pomysł ten „sprawdził się” już z powodzeniem w, znanych z liberalnego podejścia do praw wolnościowych, Niemczech. Niewątpliwie wpłynie to na polepszenie wizerunku opiekuńczej władzy wśród obywateli, którzy docenią szlachetność władzy. Może nawet wpłynie to na rozwój przedsiębiorczości, poprzez masowe powstawanie nowych firm wulkanizacyjnych. A może wzrośnie liczba narciarzy na ulicach?
3. Nakaz jazdy schludnym (czyt. Pozbawionych zanieczyszczeń zewnętrznych) autem – jak wiadomo, przysłowiowy „brudas” poza odwracaniem uwagi i gorszą widocznością, szczególnie w porach wieczornych, może budzić zgorszenie i wywoływać negatywne odczucia natury estetycznej. Dodatkowym elementem pakietu mogłoby być wprowadzenie większej akcyzy na płyny czyszczące, dzięki czemu wpływy do budżetu państwa od właścicieli myjni samochodowych, uległyby znacznemu wzbogaceniu.
4. Zakaz jazdy samochodami o jaskrawych kolorach – nie może być tak, aby człowiek, wsiadający do samochodu, narażał na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego, poprzez kamuflowanie się i oślepianie innych, kolorystyką swojej karoserii, która w połączeniu ze słońcem daje katastrofalne efekty. Należy wprowadzić jedynie słuszny kolor, dając jednocześnie możliwość wyboru samym zainteresowanym. W myśl zasady Forda „możecie sobie wybrać każdy kolor, pod warunkiem, że będzie to czarny”.
5. Zakaz odwracania wzroku od drogi podczas jazdy – skandalem jest to, iż kierowcy podczas jazdy nie skupiają się na obranej trasie. Należy zamontować w każdym samochodzie czujniki skierowane na źrenice prowadzących, które monitorowałyby każdy ruch kontrolowanego obiektu. Po stwierdzeniu zagrożenia, jakim byłby zakazany ruch (np. w celu sprawdzenia napisu na tabliczce miasta, do którego właśnie wjeżdżamy), uruchomiony zostałby system alarmowy, blokujący automatycznie głowę kierowcy w celu zabezpieczenia odpowiedniego kierunku, w jakim ma podążać wzrok zainteresowanego. Przy okazji zlikwidowałoby problem garbienia się.
Dodatkowo pojawiła się kwestia zakazu palenia w np. pubach. Równie ciekawa koncepcja, wymagająca głębokiej analizy. Bo jak wiadomo, nie jest tak, że skoro byłoby to takie efektywne i korzystne dla prowadzących puby i lokale, to sami by to wprowadzili np. po dojściu do wniosku, że tracą klientelę w skutek buntu osób niepalących, który nie widzi się przebywanie w „opalonych” pomieszczeniach. Jak wiadomo to klienci do barów przychodzą pod przymusem. Niekiedy organizuje się również łapanki. Kto jak kto, ale Władza zna się najlepiej na mechanizmach wolnorynkowych. Nie wierzycie? Ja też nie, i co z tego, skoro ONI w to wierzą?
PZD.
PS - Przepraszam wszystkich za dziwny układ akapitów. Nie mam pojęcia dlaczego to tak wygląda, a co gorsze, nie potrafię tego naprawić ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)