http://wiadomosci.onet.pl/1554260,11,1,0,120,686,item.html
No dobra...po zaproponowaniu Pani Pitery na szefa Ministerstwa Sprawiedliwości w gabinecie cieni, myślałem, że sobie PO robi jaja. Inaczej tego wytłumaczyć nie było można. Ot, taki sobie, średnio śmieszny, „joke” partii opozycyjnej. Chociaż z drugiej strony idealnie pasowała do np. Ministra Spraw Zagranicznych (dla przypomnienia: Pan Komorowski), który stwierdził w wywiadzie radiowym, że Norwegia należy do UE. Doborowe towarzystwo.
Ale jak już powiedziałem: „gabinet cieni” to twór wirtualny, niemający zbyt dużego wpływu na rzeczywistość polityczną, więc myślałem, że tak też pozostanie do końca kadencji. A tu szok. Wielki „Comeback”! I to, w jaki stylu!
Kto nie kojarzy Pani Pitery (są tacy?) przypominam, że ta Pani chciała już kilkukrotnie delegalizować „Samoobronę” po czym przepraszała publicznie za te słowa „bo ją poniosło”. Szczerze mówiąc to dość często ją „nosi”. Wg mnie to powinna pomyśleć nad etatem w położnictwie (tam, z całą pewnością, „noszenie” się przydaje) a nie kandydować na prezesa NIK.
Tak sobie spoglądam na doświadczenie Pani Pitery (polonistka, związana z TI) i kandydata PiS-u, Pana Jacka Jegierskiego (od 15 lat w NIK), i zastanawia mnie jedno…czy i tym razem, Pan Niesiołowski wyskoczy z porównaniem, (jak miał to w zwyczaju robić podczas komentowania kandydatów partii rządzącej), do mianowania konia senatorem? Kobyłki jeszcze nie było, więc mamy szansę być prekursorami...
PZD.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)