doomer doomer
33
BLOG

Festiwal socjalizmu.

doomer doomer Polityka Obserwuj notkę 14

Jakiś dziwny ten dzisiejszy dzień. Przynajmniej jego początek. Lawinę wywołała konferencja premiera, na której stwierdził (bardzo rozsądnie zresztą), że nie da się zaspokoić potrzeb np. protestujących pielęgniarek, bez podniesienia podatków. Jarosław Kaczyński dodał następnie, że tego rząd nie będzie robił bez zgody obywateli, gdyż nie ma takiego prawa (znaczy się prawo formalne to ma, ale moralnego raczej nie). I gdyby w tym momencie premier skończył to można by mu przyklasnąć.

 

Niestety nie skończył. Padł pomysł referendum nt. służby zdrowia. I w sumie tutaj również można przyznać rację, gdyż dawałoby to cień szansy, że w końcu ten moloch zostanie sprywatyzowany. Problem w tym, że propozycja premiera dotyczyła, czego innego. Zaproponował on, iż w referendum obywatele byliby pytani o to czy zgadzają się na podniesienie podatków, ALE TYLKO OSOBOM NAJBOGATSZYM. Już nawet pomijam kwestię tego, jak określić tych „najbogatszych” bo do tego długa i kręta droga. Pytam tylko: jakim prawem społeczeństwo, które w 80-90% stanowią ludzie zarabiający tyle, że na 100% nie znajdą się w tzw. „grupie najbogatszych”, mają decydować o tych pozostałych 10%?! Przecież wynik tego referendum można już teraz podać posługując się logiką. Skoro większość obywateli to osoby, których owe podniesienie podatków by nie dotyczyło to co im szkodzi zagłosować na „TAK”? Jakim narodem jesteśmy to każdy chyba wie. Jakby zapytać przeciętnego Polaka „czy chciałbyś, aby Twój sąsiad zarabiał mniej czyt. Płacił większe podatki?” to odpowiedź może być tylko jedna. Kolejną kwestią pozostaje fakt, iż to (czy to się ludziom podoba czy nie) właśnie te 10% nakręca całą gospodarkę. To oni dają miejsca pracy, to oni wytwarzają dobra konsumpcyjne etc. Pozbawienie tej grupy pewnych środków finansowych jest, nota bene, pozbawieniem wielu przywilejów również tych biedniejszych. Ale czy ktoś się nad tym zastanowi, kiedy dostanie na referendum pytanie „czy zgadzasz się na to, aby najbogatsi płacili więcej?” – wątpię.

 

Oliwy do ognia dołożył Pan Wojciech „łelkam ewrybady” Olejniczka. Na kogo jak, na kogo, ale na Pana Olejniczka to zawsze można liczyć. Przynajmniej, jeśli chodzi o kabaret polityczny. Otóż znalazł on cudowne rozwiązanie dla problemu protestujących pielęgniarek (i nie tylko). Tak proste, że aż nieprawdopodobnym wydaje się, iż nikt wcześniej na to nie wpadł. Rozwiązaniem ma być zawetowanie ustawy obniżającej składkę rentową! Prawda, że cudowne? Dzięki temu, 20 miliardów wróciłoby do kasy budżetu i nie byłoby problemu. Nie byłoby problemu nie tylko z pielęgniarkami, ale również lekarzami a może nawet  z nauczycielami. No Geniusz po prostu. Ten sam poziom, co Pan Gadzinowski. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, co do tego czy SLD zrywa z socjalizmem na rzecz wizji „europejskiej lewicy” to chyba już ich nie ma.

 

Piątkowe popołudnie. Zaczyna się weekend. Człowiek nastawia się na relaks, wypoczynek, sielankę, a tutaj takie „kwiatki”. Aż uszy więdną. Po raz kolejny sprawdza się (niestety) powiedzenie, że:

 

różnica pomiędzy USA a Polską jest taka, że Amerykanie przechowują czerwonych w rezerwatach…My w parlamencie”.

 

 

PZD.

doomer
O mnie doomer

" My, liberałowie, wyznawaliśmy kiedyś nasz liberalizm niefrasobliwie, bo uważaliśmy go za oczywistość. Ale liberalizm został zaatakowany, więc od tej pory wyznajemy go zaciekle, jak religię. My, zwolennicy patriotyzmu, uważaliśmy kiedyś, że patriotyzm jest postawą racjonalną i nie zastanawialiśmy się nad nim wiele. Teraz już wiemy, że jest to postawa irracjonalna i mamy pewność, że jest słuszna. My, chrześcijanie, nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy, ile filozoficznego zdrowego rozsądku tkwi w misteriach chrześcijańskich, póki nie pokazali nam tego antychrześcijańscy publicyści " G.K. Chesterton - "Heretycy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka