…w całym tym zamieszaniu, głową państwa jest ktoś z odmiennego obozu politycznego niż partia rządząca.
To co jest powodem szydzenia, podśmiewania się, niesmacznych żartów etc. staje się obecnie wielkim plusem polskiej dyplomacji. Opozycja ustami Pana Wojciecha "łelkam ewrybady" Olejniczaka wyraża zdziwienie, że Prezydent, telefonuje do premiera. Pytam, więc: co w tym dziwnego? To już nawet nie chodzi o to, że są to bracia. Taka współpraca i bilateralna wymiana informacji, powinna mieć miejsce bez względu na poglądy polityczne czy więzy krwi.
I już widzę oczyma wyobraźni jakby to wyglądało gdyby głową państwa był Pan Kwaśniewski lub Pan Tusk – szczerze powiedziawszy: nie jest to obraz optymistyczny.
PZD.



Komentarze
Pokaż komentarze