http://wiadomosci.onet.pl/1585051,11,item.html
No i mamy rewelację dnia. Nowe taśmy. Kolejny etap wątpliwej pod względem moralnym i estetycznym, mody. Ale cóż: polityka to nie balet - nie zawsze skuteczności idzie w parze z estetyką.
Czego nowego dowiadujemy się o rzekomych taśmach. Oto kilka "rewelacji":
"Materiały, których ujawnienie zapowiedział szef Samoobrony mają pokazać, jakie metody walki politycznej stosuje Jarosław Kaczyński"
No to faktycznie nowość. Przecież Jarosław Kaczyński jest znany ze swojej wrażliwości politycznej, oraz tego, że pragmatyzm to ostatnia rzecz jaką kierowałby się podejmując strategiczne decyzje. Metody Pana Kaczyńskiego zawsze mieściły się w górnych rejestrach moralności politycznej, i gdyby jego talent polityczny, zostałby pewnie księdzem a może nawet Jurkiem Owsiakiem.
"Według źródeł bliskich Samoobronie na liście osób do "wyeliminowania" ma figurować kilkunastu polityków Platformy Obywatelskiej, Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony, a także "niewygodnych" dziennikarzy"
Kolejna wstrząsająca wiadomości. Kto mógłby podejrzewać Premiera o nieciekawe relacje z dziennikarzami. Z dziennikarzami, którzy tak rzetelnie i obiektywnie opisują poczynania jego gabinetu. Dziennikarzami, którzy błyszczą swą erudycją (vide konferencja w rocznicę rządu Kaczyńskiego, gdzie jeden z dziennikarzy "popisał się" doskonałą znajomością kanonu polskiej literatury) uzwyając merytorycznych argumentów podczas dyskusji z obozem rządzącym (vide "Indeks ksiąg zakazanych" w GW). Nieprawdopodobne. Wręcz porażające.
A teraz na serio. Panie Lepper - dla Pana to lepiej byłoby gdyby okazało się, że tych taśm NIE MA. Zrób Pan aferę: zdemoluj Pan swoje mieszkanie, rozwal drzwi, powybijaj okna, zrób Pan konferencję prasową i ogłoś Pan, że nieznani sprawcy, włamali się do pańskiego domu i dziwnym trafem zginęły jedynie owe taśmy. Lepszego rozwiązania chyba nie ma, jeśli chodzi o użyteczność tych, rzekomych, taśm. Chcecie pogarszać opinię kogoś kto ma ją już obecnie tak zniszczoną i zniekształconą przez mass media, że gorzej chyba nie można? Litości. No chyba, że na taśmach Pan Kaczyński przyznaje się do gorącej przyjaźni pomiędzy nim a czołowymi politykami SLD lub samej Samoobrony. Wtedy to faktycznie może się okazać, że " To co mówił o. Rydzyk to przy tym pikuś! - mówi anonimowo jeden z polityków."



Komentarze
Pokaż komentarze