doomer doomer
29
BLOG

Studencki sondaż*

doomer doomer Polityka Obserwuj notkę 5

Wybory coraz bliżej. Media wszelkiej maści prześcigają się w dostarczaniu opinii publicznej sondaży politycznych. Właściwie ciężko byłoby znaleźć w ostatnich tygodniach, dzień bez sondażu.

Dodatkowo, codzienne dyskusje urozmaicają nam wszelkiego rodzaju akcje a'la "ukryj babci dowód". Jednocześnie jesteśmy karmieni badaniami preferencji poszczególnych grup społecznych vide Polska B głosuje na PiS, Polska A na PO. Na fundamencie tych badań ukuło się kilka stereotypów związanych z "targetami" poszczególnych ugrupowań. I tak np. PO (w przeciwieństwie do PiS-u) może liczyć na głosy studentów tj. młodych, zdolnych i wykształconych. O elektoracie PiS-u pisać nie będę bo ten potrafi scharakteryzować chyba każdy: oczywiście wedle podawanych przez media danych dotyczących stężenia moheru w nakryciu głowy wyborcy, ilości zębów i oceny z prawa handlowego na studiach.

Otóż ja, jako osoba zazdrosna i złośliwa, postanowiłem przeprowadzić swój własny, niepowtarzalny sondaż. Badanie odbyło się na niereprezentatywnej grupie 2 osób w wieku 20-24 lat. Obie osoby to studenci tego samego roku, na dwóch różnych uczelniach.

Obiekt nr. 1 to student kierunku związanego z finansami i bankowością na jednej z najlepszych (wedle rankingów) uczelni prywatnych w Polsce. Fanatyk GPW - utrzymuje sie z niej i nią żyje. Nie rozstaje się ze swoim przenośnym komputerem. Często, gęsto nawet podczas wykładów, czym nie zachwyca wykładowców. Osoba ta stała sie obiektem badawczy przez przypadek. Od nitki do kłębka okazało się, że interesuje się polityką czyt. jego zaangażowanie w sprawy polityczne nie ogranicza się do oglądania "Faktów" i zbierania podpisów z prośbą o wywalenie "kaczystowskiej gomułkowszczyzny" na forum onet.pl. Miłym zaskoczeniem była możliwość, krótkiej bo krótkiej, ale jednak rozmowy nt. sprzeciwu Polski w sprawie Dnia Przeciwko Karze Śmierci, aresztowania Kaczmarka oraz strategii wyborczych poszczególnych partii. Obiekt (wedle jego deklaracji: razem z rodziną) zagłosuje na PiS.

Obiekt nr. 2 to student kierunku związanego z informatyką na jednej z najlepszych (wedle rankingów) uczelni publicznych w Polsce. Miłośnik komputerów i wszystkiego co z nimi związane (poza grami komputerowymi). Poza komputerami: zainteresowań brak. Osoba ta, podobnie jak obiekt nr.1, stała się przedmiotem badań przez przypadek. Niestety, nie udało mi się odbyć z obiektem nr. 2, rozmowy nt. bieżących spraw politycznych, gdyż jak przyznaje sam podmiot "polityką to on się nie interesuje". W pamięci utkwiło mi jedynie zdanie opisywanej osoby, tuż po mianowaniu Pani Gilowskiej na Ministra Finansów, które brzmiało "a kto to jest Gilowska?". Osobnik ten to zdeklarowany wyborca PO. Głosował na tę partię zarówno w wyborach w 2005 r. jak i deklaruje chęć głosowania na te partię w zbliżającym się "plebiscycie".

Cóż - muszę przyznać, że wyniki sondażu nieco mnie zaskoczyły. Tj. zaskoczyły mnie jako kogoś kto opierał swe badania na, lansowanym w mediach, wizerunku poszczególnych wyborców. Ku memu zaskoczeniu, tendencje wśród elektoratów, odwrócone są o 180 stopni. Oczywiście, ktoś może powiedzieć: "hola, hola ! przecież to tylko 2 osoby!" - prawda, ale sondaże wyborcze robione są głównie w oparciu o ok. 1000 respondentów. W perspektywie całego społeczeństwa, jest to równie mała grupa (a na pewno równie niereprezentatywna) co fundament mojego sondażu. Zresztą nie ma żadnej pewności, że w przypadku grupy 1000 osób, grupa kolejnych 1000 nie będzie miała zdania kompletnie innego niż wyniki przeprowadzone na pierwszych 1000, toteż jeśli zarzucamy sondażom brak wiarygodności i realnego odzwierciedlenia nastrojów publicznych to możemy robić to równie dobrze w odniesieniu do sondażu na podstawie 1000 jak i 2 osób.

Wynik przedziwny - czy taki sam będzie wynik wyborów? Czas pokaże.

 

 

*sondaż został przeprowadzony na podstawie subiektywnego wyboru autora, toteż autor nie traktuje go (w najmniejszym stopniu) serio - podobnie jak innych sondaży. nie zmienia to faktu, iż obiekty opisane w tekście to realne postacie, i rozmowy opisane w tekście NAPRAWDĘ miały miejsce.

doomer
O mnie doomer

" My, liberałowie, wyznawaliśmy kiedyś nasz liberalizm niefrasobliwie, bo uważaliśmy go za oczywistość. Ale liberalizm został zaatakowany, więc od tej pory wyznajemy go zaciekle, jak religię. My, zwolennicy patriotyzmu, uważaliśmy kiedyś, że patriotyzm jest postawą racjonalną i nie zastanawialiśmy się nad nim wiele. Teraz już wiemy, że jest to postawa irracjonalna i mamy pewność, że jest słuszna. My, chrześcijanie, nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy, ile filozoficznego zdrowego rozsądku tkwi w misteriach chrześcijańskich, póki nie pokazali nam tego antychrześcijańscy publicyści " G.K. Chesterton - "Heretycy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka