Bagno, chaos, zaścianek, peryferia Europy, ciemnogród etc. - to tylko jedne z wielu określeń jakie w odniesieniu do Polski można przeczytać na łamach, wszelkiego rodzaju, mediów. Wirtualna rzeczywistość czasami na tyle odbiega od realiów, że człowiek zaczyna zastanawiać się, czy czasami coś z nim samym nie jest "nie halo". Często prowadzi to bezpośrednio do zadania, klasycznego już pytania, "skoro jest tak źle, to czemu jest tak dobrze?".
Nie chodzi o politykę. Tę każdy ocenia wedle własnych przekonań i sympatii. Dla przykładu, sondażowe badania wyniku poniedziałkowej debaty, to nic innego jak badanie popularności polityków, którzy brali w niej udział. Nothing less, nothing more. Prawdziwym odbiciem kondycji państwa, a co za tym idzie, kondycji obywateli, jest sytuacja gospodarcza. Nie od dziś istnieje teoria (popularna głównie w kręgach liberalnych tj. libertyńskich), iż sytuacja majątkowa ma kolosalne znaczenie dla każdego człowieka, i to właśnie przez pryzmat swojego portfela, ludzie oceniają środowisko (np. państwo) w którym żyją. Stąd, implikuje się bezpośrednio, iż najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów jest zadbanie o portfele obywateli (co, broń Boże, nie oznacza pakowania pieniędzy w zasiłki socjalne).
Nikogo nie dziwi, fakt iż to właśnie gospodarka, sytuacja na rynku pracy, inwestycje, mobilność kapitału, zarówno ludzkiego jak i finansowego, stała się papierkiem lakmusowym dla wielu osób relacjonujących codzienną rzeczywistość. Sam postanowiłem nie pozostawać gorszy.
Sprawa była dziecinnie prosta: wejść na, jeden z najpopularniejszych, serwisów informacyjnych i powiedzieć "SPRAWDZAM!". Oto rezultat:
(czerwone kwadraciki: moje. źródło: onet.pl).
"Badanie" zostało wykonane około godziny 20. Na 5 głównych newsów w dziale "Gospodarka", aż 4 dotyczyły Polski, w tym 3 wiązały się BEZPOŚREDNIO z gospodarką.
Ciężko powiedzieć, iż są to "hiobowe wieści" dla Polski, czego można było się spodziewać, kierując się "wirtualną rzeczywistością" tj. obrazem Polski opisywanym w wielu ośrodkach kreowania opinii publicznej.
Czytamy więc, że np.:
"Niemiecki Euroglas zainwestuje 750 mln zł, a giełdowy ATM - 380 mln zł - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Pulsu Biznesu"."
"To jednak przygrywka do dużych projektów. Do łódzkiej strefy wejdą wkrótce i inne giełdowe spółki, i to z o wiele wyższymi inwestycjami. W Warszawie rozrasta się ATM. Firma wybuduje centrum innowacji i rozbuduje centrum telekomunikacyjne ATMAN-Grochowska. Inwestycja za 380 mln zł ma stworzyć ośrodek nowoczesnych usług wykorzystujących współczesne technologie telekomunikacyjne i informatyczne."
"W piątek w Katowicach rusza ósmy, a drugi w tym mieście, bar sieci. Pozostałe są we Wrocławiu, Krakowie, Rzeszowie, Lublinie, Rybniku i Sosnowcu. Do końca roku barów ma być co najmniej 15."
"Z analiz firmy, wynika, że bary kawowe są najszybciej rosnącym segmentem usług gastronomicznych w Polsce. Ich obroty zwiększają się w tempie ok. 40 proc. rocznie."
"Od 1 listopada bieżącego roku Luksemburg całkowicie otwiera swój rynek pracy dla Polaków - poinformowała w piątek w komunikacie prasowym ambasada tego kraju w Polsce."
Zapytacie państwo dlaczego o tym piszę? Z prostego powodu: mierzi mnie już ten rozdźwięk pomiędzy rzeczywistością polityczną a RZECZYWISTOŚCIĄ. Po południu, jedna z partii wypuściła ohydy spot, żerujący na tragedii tysięcy Polaków, których bliscy zginęli w wypadkach drogowych. Perfidne wykorzystywanie WOLNEGO WYBORU (zbieżność z tytułem dzieła M. Friedmana - nieprzypadkowa) obywateli co do emigracji, również wzbudza mieszane uczucia. Czy nie można np. chociaż raz w tygodniu zacząć serwisów informacyjnych od podawania POZYTYWNYCH newsów? Jak widać po wyżej załączonym obrazku, takich nie brakuje. Ba, nawet nie trzeba długo szukać aby do nich dotrzeć.
Może czas zastanowić się nad ideą serwisu typu "good news only", który byłby miłą alternatywą dla tych, którzy mają już dość mainstremowych mediów i ich zasady "bad news only"? Powodów do radości nie brakuje. Niestety, sprawdza się reguła, iż "czego nie pokażą w mediach, tego nie ma". Skoro więc większość mediów to "niereformowalne przypadki" jakie jest wyjście? Nowe media, nowe serwisy? Jest to jakieś wyjście. Być może jest to materiał na ciekawą inicjatywę, która odmieniłaby nieco pogląd Polaków na obraz ich własnej Ojczyzny - bez względu na preferencje polityczne.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)