O sondażach napisano już niemal wszystko. Mechanizmy jakimi się rządzą, w szczególności to, kto je przeprowadza, budzi wątpliwości nie od dziś. Nic nowego w tej kwestii nie napiszę, toteż w, powstającym właśnie wpisie, postaram się zwrócić Państwa uwagę na coś zupełnie innego.
Notka ta będzie miała bardziej charakter informacyjny, niż analityczny. W ostatnich kilku dniach, pojawiło się wiele, różnych sondaży badających m. in. poparcie politycznej, oraz np. nastroje społeczne związane z sytuację w naszym kraju. I na tych właśnie badaniach chciałbym się skupić.
Porównaniu zostaną poddane wyniki dwóch badań, które zostały opublikowane, w stosunkowo zbliżonym czasie (na tyle bliskim, aby maksymalnie wykluczyć wahania nastrojów) :
2. http://wiadomosci.onet.pl/1866952,11,item.html
Dodam jedynie, iż dla ułatwienia zaokrągliłem liczbę badanych do 1000 osób.
Najważniejsze informacje z pierwszego sondażu:
Poparcie polityczne - PO (57%-570 osób), PiS (26%-260 osób), SLD (9%-90 osób), PSL (4%- 40 osób), LPR (1% - 10 osób).
Najważniejsze informacje z drugiego sondażu:
Pozytywne oceny wydarzeń w kraju deklaruje - 59% wyborców PO, 43% wyborców SLD, 15% wyborców LPR, 15% wyborców PSL, 19% wyborców PiS.
Ze wszystkich danych padających w drugim sondażu podałem jedynie te, gdyż tyle w kwestii "pozytywnych ocen" otrzymaliśmy najpełniejsze informacje, zarówno jeśli chodzi o liczbę partii jak i w ogóle, ukazanie stosunku do wydarzeń w zależności od preferencji politycznych. Tylko do tych danych, odnoszą się główne wyniki tj. 55% ocen negatywnych (mniej ważne w tym momencie), oraz 30% ocen pozytywnych (najbardziej istotne).
A teraz krótka, dość uproszczona, ze względu na zasób danych, analiza.
Po zestawieniu danych z pierwszego i drugiego sondażu dochodzimy do wniosku, iż, według pierwszego badania (poparcie polityczne) :
- 59% elektoratu PO, oceniającego pozytywnie sytuację w kraju to 336 osoby.
- 19% elektoratu PiS = 49 osoby
- 43% wyborców SLD = 39
- 15% LPR = 2
- 15% PSL = 6
Łącznie, daje nam to liczbę 432 osób, które POZYTYWNIE oceniają wydarzenia w kraju. po przeliczeniu na procent, daje nam to ok. 43% osób, które wyrażają zadowolenie. I teraz pytanie - jak to się ma do, podanych w artykule, 30%?! Skąd ta 13%-owa różnica?
O ile bowiem, wyniki sondażu politycznego nie budzą wielkich emocji w stosunku np. poparcia dla PiS-u czy SLD, które jest dość realne, to inaczej rzecz ma się w stosunku do PO. Sami Państwo przyznają, iż poparcie 57%-owe, jest dość...dyskusyjne. Z powodzeniem zatem, przynajmniej dla potrzeby tego eksperymentu, możemy przyjąć, iż poparcie dla wszystkich partii, poza PO, jest dość realne. Kwestionowane bywa jedynie poparcie dla partii rządzącej, toteż sprawdźmy, jakie ono powinno być, aby drugi sondaż był prawdziwy.
Jeśli zsumujemy wyniki ocen pozytywnych w stosunku do sytuacji w kraju, wszystkich, poza wyborcami PO, otrzymamy wynik równy 96. Pamiętajmy, iz zadowolonych było 30%, czyli daje nam to liczbę 300 osób. Od 300 odejmujemy 96 (wszyscy poza zwolennikami PO), co daje nam 204. Tyle pozostało osób, które są w stanie zadeklarować równocześnie zadowolenie z sytuacji w kraju jak i poparcie dla PO (wyłączam "bezpartyjnych" - na korzyść dla PO). Skoro 204 to wyborcy PO i jednocześnie 59% z całości wszystkich wyborców (wedle połączenia obu sondaży) to CAŁOŚĆ, czyli wszyscy wyborcy PO, będą wynosić: jedynie 345 ! Daje to tej partii poparcie rzędu 35% ! Jak to się ma do 57%? Niech sami Państwo ocenią.
Zaznaczam, iż wszystkie powyższe wyliczenia były robione z dość dużym uproszczeniem. Nie przeanalizowano np. faktu, iż jeden z sondaży był robiony na grupie powyżej 15 roku życia, a drugi - powyżej 18 roku życia. Nie uwzględniono ocen osób bezpartyjnych etc. Wszystkie te czynniki, działałyby jednak bardziej na niekorzyść notowań PO, niż przeciwnie. Założyłem równiez, iż wybór respondentów był losowy - nie preferowano "wykształconych, młodych, z duzych miast" - przyjąłem optymistyczne (pewnie nierealne, ale jednak) załóżenie, iż nie bawiono się w tego typu żonglerki.
Przyznam się szczerze, iż nie wiem na jakiej zasadzie są przeprowadzane podobne sondaże. Jak to jest możliwe, iż po połączeniu wyników dwóch badań, robionych na niemal takiej samej liczbie osób, wyniki są tak różne. Rozumiem różnicę rzędu 5-9% - ale ponad 20%?! Teraz pozostaje tylko pytanie, który z tych sondaży jest na tyle realny, aby brać go pod uwagę. Jeśli przyjąć, iż sondaż nr. 1 był prawdziwy, to wyniki sondażu nr. dwa w kwestii ocen pozytywnych, powinny być o 13% większe. Jeśli przyjąć, iż to sondaż nr. 2 jest rzetelny, to poparcie dla partii rządzącej nie wynosi 57%, lecz ok. 35% ! A co jeśli oba, mówiąc delikatnie, mijają się z prawdą? Osąd pozostawiam Czytelnikom. Od siebie dodam jedynie, iż przestaję się dziwić politykom, którzy mają w głębokim poważaniu wyniki sondaży. Chciałoby się zacytować F. Bastiata " Panowie, szanujcie chociaż arytmetykę !". Widać, w dobie postępu, nawet na to stać niewielu.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)