17 obserwujących
114 notek
322k odsłony
937 odsłon

Jakiej chcesz Polski?

Wykop Skomentuj39

Jakiej chcesz, jakiej chcę Polski? Na to pytanie odpowie każdy z nas głosując w wyborach prezydenckich. Czy chcemy ojczyzny zbudowanej na wartościach, z tożsamością narodową, czy kraju multi -kulti przesyconego polityką wstydu. 

W 2015 Zofia Romaszewska, legendarna działaczka opozycji, zapytana na jednym ze spotkań o najważniejsze zadania po wygranej prawicy powiedziała, że kluczowe jest na nowo zbudowanie solidarności. Takiej, jaka była między ludźmi , gdy powstawał KOR i gdy rodziła się "Solidarność". Zdaniem Zofii Romaszewskiej bez tych więzi, bez odnowy moralnej każda wygrana jest skazana na porażkę. Teraz, po pięciu latach od wygranej Andrzeja Dudy i po kolejnej wygranej jesienią ubiegłego roku Zjednoczonej Prawicy można powiedzieć, że to, o czym mówiła Zofia Romaszewska w dużym stopniu udało się rządzącym. Teraz przed nami najważniejsze rozdanie - wybory prezydenckie. I znowu wracają pytania: Jaka będzie Polska, czyja będzie i kto w niej będzie rządził. 

Rozbijanie wspólnoty

Obecna opozycja ma właściwie jeden pomysł na zdobycie władzy: rozbić wspólnotę i podzielić nienawiścią Polaków. Nie jest to mantra, o której co i rusz piszą konserwatywni publicyści. Jest to bardzo mocny konkret. Przykłady? Proszę bardzo - 500 plus. Rządowa inicjatywa, która przywróciła milionom polskich obywateli godność, korzystnie wpłynęła na polskie rodziny, została przyjęta przez opozycję i sprzyjające jej media najgorzej, jak tylko można sobie wyobrazić. Celebryci byli oburzenie, że na "ich" plażach pojawili się rodziny z dziećmi : "Janusz z Grażyną z bachorami, z frytkami, piwem i lodami" kpili mainstreamowi dziennikarze i celebryci. Pokazywali w ten sposób, że są lepsi, elitarni, że żyją w świecie, do których nie ma dostępu pospólstwo czyli polskie rodziny.

Ten rodzaj myślenia został wykształcony w czasach rządów Platforma Obywatelska - Polskie Stronnictwo Ludowe. Ludzie, którzy byli przy władzy oraz ich klakierzy uważali się za elity. Jak wyglądała owa "elita" - wystarczy posłuchać rozmów nagranych w restauracji "Sowa i przyjaciele": przebija w nich pogarda do własnych obywateli, suwerena, który ich wybrał. Teraz, by wrócić do władzy robią wszystko, by osiągnąć swój cel. Kłamią, zmyślają, obrażają. I grają na emocjach poprzez podział. Jak aktor Michał Żebrowski, przyjaciel Rafała Trzaskowskiego. Rodzice Żebrowskiego też byli elitą: obracali się w PAX-owskich kręgach, mieli przyjaciół z koncesjonowanej opozycji, która wygrała i została Unią Demokratyczną. Żebrowski w "Gazecie Wyborczej" wylewa swoje żale i swoją frustrację, które są zapewne spowodowane tym, że ostatnim "poważnym" filmem, w którym zagrał był "Rok 1612" - rosyjska superprodukcja, zrealizowana na zamówienie i ze wsparciem finansowym władz Federacji Rosyjskiej. Premiera odbyła się 1 listopada 2007 dla uczczenia obchodów Dnia Jedności Narodowej i na krótko przed wyborami prezydenckimi. Film opowiada o wyparciu wojsk polskich przez powstańców rosyjskich i kapitulacji polskiej załogi Kremla a Żebrowski zagrał w nim jedna z głównych ról. Nic więc dziwnego że teraz, przy braku oparcia w jedynie słusznej władzy Żebrowski i jemu podobni po raz setny a może nawet tysięczny mówią "Mamy dość" i chcą odsunięcia Zjednoczonej Prawicy od władzy. Posługują się typową projekcją : to co robiła i robi opcja polityczna, której są wyznawcami, przypisują Zjednoczonej Prawicy. Jak właśnie Michał Żebrowski, który w wywiadzie dla "Gazet Wyborczej" frontalnie atakując PiS stwierdził: " Wybory pokażą, czy <<ludzi dobrej woli jest więcej>> w Polsce. Czy Polacy odrzucą chamstwo, głupotę i szczucie jednych przeciwko drugim i opowiedzą się za kulturą, ciężką pracą i prawem do uśmiechu. Za prawem do szczęścia, akceptacji, edukacji, opieki zdrowotnej i prawa na możliwie najwyższym poziomie. Stawką tych wyborów jest prawo Polaków do poczucia, że rządzą naszą Ojczyzną naprawdę przyzwoici ludzie."

Hołota w tęczy

Tymczasem "chamstwo, głupotę i szczucie jednych przeciwko drugim", co Żebrowski przypisuje Zjednoczonej Prawicy, można było zobaczyć w minioną sobotę - najpierw na tęczowej paradzie zorganizowanej przez Martę Lempart, której publiczne istnienie kilka lat temu nadała "Gazeta Wyborcza" we Wrocławiu. Nikomu nie znana była urzędniczka administracji Donalda Tuska, po przegranej PO przystąpiła do KOD-u. Należy ona do grona osób, które uważają, że w Polsce homoseksualiści mają ograniczone prawa. Jest to piramidalna bzdurą, co jednak niem przeszkadza snuć takiej właśnie narracji.

Ostatnio w tej materii uaktywniła się Kasia Tusk, która zamiast o sweterkach, spódniczkach czy innych ciuszkach, czym na co dzień żyje, napisała na zamieściła na Instagramie wpis, w którym podzieliła się swoją opinią na temat czterech książek, poruszając tematykę środowisk LGBT, których sytuację przyrównuje z zagładą ludności żydowskiej. Po przeczytaniu tego wpisu internauci poradzi córce byłego premiera, by jednak wróciła do branży odzieżowej, która pozwala jej na dostatnie ,życie, a nie zajmowała się poważnymi rzeczami. Użycie cytatu córki Donalda Tuska wskazuje jednak na coś bardziej poważnego: opozycja sięga osoby, które z polityką pozornie nie mają nic wspólnego - chcą tylko "dobra, pokoju i szacunku dla innych".

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka