Powściągliwy Dynamitard
Any writard who writes dynamitard shall find in me a never-resting fightard
12 obserwujących
45 notek
69k odsłon
  3406   0

Czy Trump był pisowcem?

Polska prawica płacze po Trumpie i cierpi jakby to im osobiście zabierali prezydenckie apanaże, a nie Donaldowi Trumpowi. Oczywiście sporo ludzi w Polsce, zwłaszcza związanych z prawicą, wiele sobie obiecywało po Trumpie i USA, a i PiS wiele w relację prezydentem Trumpem zainwestował. Jednak na złość Kaczyńskiemu Republikanie przegrali wybory i stracili nie tylko władzę wykonawczą, ale przede wszystkim ustawodawczą.

Trump żadną prawicą, ani w sensie PiSowskim ani amerykańskim, nigdy nie był. On jest raczej stereotypowym amerykańskim con artist. Jeśli ktoś nie rozumie amerykańskiej kultury numerów to niech przypomni sobie film “Żądło” czy “Złap mnie jeśli potrafisz”. Przy czym nie jest tak, że Donald Trump jest oszustem, tylko po prostu dorobił się jako biznesowy cwaniak. Przy czym amerykański cwaniak w polityce to nie nasz bajerant Nikodem Dyzma, a bardziej bohater “Wielkiego Szu”, gdzie jeden kanciarz wrabia drugiego kanciarza trzecim kanciarzem. Gra w pewnym sensie sprawiedliwa, bo wszyscy świadomie wchodzili do szulerni i z kartami w rękawie - obaj kantowali, wygrał lepszy.

Trzeba oddać Trumpowi sprawiedliwość, że robił miłe gesty wobec Polaków (przemówienia, wizy) i nawet jeśli robił to po to, by nam sprzedać gaz i bazę wojskową, to zadziałało: wypisz wymaluj sprzedawca niebitych audi TT którymi Niemiec-emeryt jeździł tylko do kościoła. Prawdą też jest, że Trump swoją doskonałą intuicją psychologiczną dobrze obstawił nisze w elektoracie USA i przebił niemoc Republikanów w walce z demokratami: zmobilizował antysystemowców, proliferów (tradycyjnie republikańskich), ale dołożył do tego białych spauperyzowanych robotników (tradycyjnie demokratycznych). Nie zmienia to faktu, że w kategoriach etycznych można o nim mówić co najwyżej jako o katechonie a nie o mesjaszu. Nie był dobrym sam z siebie mitycznym obrońcą uciśnionych, po prostu dla własnego interesu akurat reprezentował naszych (w prawicowym rozumieniu) przeciwko “siłom ciemności”. Trump to nie jest ktoś kto porwał się z motyką na słońce, nie jest kamieniem rzuconym na szaniec, on nie jest z tych co na stos rzucił swój życia los.. prędzej jest tym kapitalistą co sprzedaje bolszewikom sznur na którym go będą chcieli wieszać. Trafił nam się taki prezydent USA i trzeba było rozegrać to jak najlepiej.

Dlatego trochę nie rozumiem - skąd mamy na polskiej prawicy taki kult Trumpa? I tak przeżywamy jego realną klęskę jakbyśmy to co najmniej my sami odnosili tu moralne zwycięstwo z serii Gloria Victis. Zgaduję, że chodzi tu o niezrozumienie amerykańskiego podziału politycznego i polityki wewnętrznej - co nie najlepiej świadczy o naszych prawicowych elitach. Gdzie mylimy się co do realiów Ameryki?

Po pierwsze analogia PiS-Republikanie jest kompletnie chybiona. Bo choć dziś to mocno różnorodny konglomerat: od anarchokapitalistów z Tea Party (Korwin/Kukiz); przez lokalnych kacyków z interioru (PSL, Stokłosa); dużo wielkich pieniędzy i interesów od starego przemysłu ciężkiego (WSI, PO) i wszystko zaprawione trochę rasizmem a trochę konserwatyzmem baptystów z Południa (Ziobro). Coś zupełnie innego, niż wodzowski, trochę powiatowy, socjalny PiS, kierujący ideą wyrównywania szans tych, którzy nie załapali się na frukta prywatyzacji. Partia Kaczyńskiego kompletnie nie przystaje do amerykańskich realiów. Republikanie chcą by było po staremu, a nie by pokrzywdzonym zafundować sprawiedliwość (społeczną).

Po drugie, sama Partia Republikańska to nie są ludzie co wywodzą się z miasteczek powiatowych (Szydło, Obajtek) i chcą reprezentować “zwykłych ludzi” przeciwko “oderwanej od rzeczywistości warszafce”, Republikanie są warszawką, to coraz częściej partia najbogatszego 1%, obsługująca interesy wielkich firm i bogatych ludzi. Ich celem nie jest rewolucja i zmiana niesprawiedliwego dla prostych ludzi porządku społecznego, ani nawet uproszczenie szalenie skomplikowanego systemu podatkowego USA, ale raczej maksymalne spowolnienie zmian i reform, ochrona najbogatszych i wciskanie kolejnych furtek dla lobbystów. PiS ze swoimi postulatami i podejściem załapał by się prędzej na prawe skrzydło Partii Demokratycznej, tam gdzie zresztą często w amerykańskiej politologii lokuje się katolików kierujących się katolicką nauką społeczną. Owszem dziś kwestie LGBT wywołują tarcia w tym segmencie elektoratu, ale jeszcze dwie dekady temu tak nie było. 

Zatem ani Trump pisowcem nie był, a jakby się nad tym zastanowić, to i PiS do partii republikańskiej średnio pasuje. 

Na marginesie warto też dodać, że większość podnoszonych przez Demokratów problemów społecznych w Stanach jest jak najbardziej realnych, tyle że amerykańskie “ofiary transformacji ustrojowej” to w równym stopniu czarnoskórzy jaki biali byli pracownicy upadłego przemysłu Środkowego Zachodu/Pasa Rdzy. Pomińmy nawet kwestię opieki zdrowotnej; masowej bezdomności; brutalności policji; dysfunkcyjnego, zrejonizowanego szkolnictwa które cementuje podziały społeczne; rozrośniętych asfaltowych wygwizdowów bez infrastruktury zwanych miastami…. Wspomnijmy tylko kwestię strzelanin: Z jednej strony mamy rosnącą przestępczość w upadłych miastach, a z drugiej strony problem z opieką psychiatryczną (rozmontowaną przez administrację Reagana) i ogólnego désintéressement na prywatne sprawy sąsiada (wolność Tomku w swoim domku). Stąd zaburzone, odrzucone przez społeczeństwo osoby albo wpadają w szpony gangów, albo spokojnie hodują swoje fobie i obsesje w czym wydatnie pomaga internet, by potem jak już przekroczy się poziom krytyczny rozstrzeliwać dziewczyny z liceum (bo nie chciały chodzić na randki) albo widzów w kinie (bo myśli że jest Batmanem/Jokerem). Z resztą lewica nie jest tu bez winy, bo jej cancel culture idzie dokładnie w tym samym kierunku: wykluczyć outsiderów z debaty publicznej by jeszcze bardziej kisili się we własnym sobie i nakręcali swe szaleństwa. [[[tekst ma kontynuacje na następnej stronie]]]

Lubię to! Skomentuj95 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka