Powściągliwy Dynamitard
Any writard who writes dynamitard shall find in me a never-resting fightard
16 obserwujących
65 notek
101k odsłon
  572   1

Węgierski ład nad Wisłą.

Po trzecie, demografia i brak zastępowalności pokoleń to chyba największy długofalowy problem dla przyszłości Polski, więc na wszelkie skuteczne programy zachęcające do większej dzietności są warte naszej przychylności i publicznych pieniędzy. Zwłaszcza, że radosne poluzowanie dyscypliny monetarnej, czyli ordynarnie drukowanie pieniędzy ile wlezie, póki co napędza różne bańki inwestycyjno-surowcowe (złoto, giełda, bitcoin, styropian, karty graficzne, nieruchomości, drewno etc), a dzięki tym programom zwykli ludzie też mają szansę coś z tego mieć, a nie będzie tak jak w 2007-11, że kolejne programy pomocowe tylko nabijały zyski funduszom private equity.

Na pewno proponowane zmiany osłabiają, może nawet odwrócą, kierunek trendu demograficznego, ale wątpię, iż program odmieni sytuację demograficzną na tyle radykalne, że Polska zacznie rosnąć zamiast się kurczyć. Na pewno niezadowoleni będą gardłujący przeciwko tradycyjnemu polskiemu matriarchatowi młodzi wyborcy Konfederacji i Ziobry, bo proponowane zmiany wzmocnią pozycję młodych małżeństw oraz pośrednio kobiet, a osłabiają pozycję “samotnych kuców”. Może Sławek Mentzen im pomoże.

Przy wszystkich szansach na powodzenie, ten program może okazać się wyborczym pyrrusowym zwycięstwem, zwłaszcza jak za jego wdrożenie będzie odpowiadał Jacek Sasin:), bo zamysł wyborczy PiS, czyli dopieszczanie prowincji kosztem metropolii, może nie być aż tak genialnym posunięciem Wielkiego Stratega jak zausznicy Szeregowego Posła słodzą. Myślę, że jeśli po pandemii utrzyma się tendencja do hybrydowej pracy w biurach (czyli trochę z domu trochę w biurze), to będziemy mieć napływ liberalnej wielkomiejskiej klasy średniej do biednych gmin ościennych (gentryfikację i suburbanizację). Czyli klasyczne zjawisko rozlewania się miast, gdzie ceny nieruchomości na prowincji istotnie wzrosną; klasa niższa będzie niezadowolona; świeżo przesiedlona z metropolii na wieś wielkomiejska klasa średnia zmieni te małe pisowskie miasteczka i wsie w zakorkowane sypialnie głosujące na Hołownię.


Czy na pewno o to chodziło? 


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka