
Po lewej stronie stan przed rozpoczęciem pracy, po prawej stronie – po trzech godzinach pracy usuwania gałęzi. Z kupy przycinanych pędów trzeba było wyciągnąć poszczególne gałęzie, oddzielić z nich części grube – więcej niż 5 cm – do cięcia piłą na krótsze odcinki, do palenia oraz drobnica – do zmielenia przez maszynę do rozdrabniania gałęzi. Te ścinki można wykorzystać jako dodatek do kompostu lub wyścielić grunt pod niektórymi roślinami.

Redukcja objętości przez przemielenie jest ogromna. Tyle zostało po zmieleniu pędów cieńszych niż 5 cm, prawie tego nie widać...
Natomiast wszystkie gałęzie grubsze niż 5 cm można pociąć na odcinki zdecydowanie krótsze i zagospodarować poprzez spalenie – albo przy ogrzewaniu pomieszczeń w okresie niższych temperatur, albo – zwłaszcza, jeżeli jest to drewno roślin liściastych – do wędzenia wędlin produkowanych we własnym zakresie...
Owszem, jest to praca trudna, wymagająca odpowiedniego sprzętu, ale nie ma opłaty za wywiezienie odpadów możliwych do zagospodarowania we własnym zakresie...
W mojej ocenie grupowa współpraca zaprzyjaźnionych działkowiczów może zdecydowanie wpływać na domowy budżet dzięki wymianie nadwyżek plonów trudnych do zagospodarowania przez jednego działkowicza. Dzięki wymianie nadwyżek nie ma problemu z ubogaceniem oferty rodzinnego ogródka działkowego...




Komentarze
Pokaż komentarze (9)