dzida dzida
185
BLOG

Smoleńsk: śmieci z pokładu Tupolewa już w Polsce

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 10

Jak się dowiadujemy z mediów wszelakich Rosjanie ponownie okazali Polsce swoją łaskawość, przekazując 8 pudeł zawierające dokumenty, które były na pokładzie Tu-154M w momencie katastrofy. Niezawodne TVN24 donosi:

Wśród dokumentów są wszelkiego rodzaju instrukcje i opisy działań urządzeń znajdujących się w samolocie, m.in. dokumenty nawigacyjne, tablice i wykazy. Jest też AIP Rosji, tj. zbiór informacji aeronawigacyjnych, jak również wyniki analizy paliwa i smarów z polskiego samolotu. Znajdują się tam te schematy elektryczne samolotu i wszystkie inne dokumenty, które były na pokładzie w momencie katastrofy.

"Wiedza" zawarta we wszystkich przekazanych dokumentach (albo prawie wszystkich) jest zapewnie stronie polskiej doskonale znana. Część takiej dokumentacji jest zapewne analogiczna jak w przypadku Jak-40, więc jeśli polscy śledczy chcieli by je poznać to pewnie by je poznali (chcieli?).

Co ciekawe: jak podały wcześniej źródła w MAK, wśród dokumentów nie ma książki serwisowej prezydenckiego samolotu.

Pytanie o fotokopię dokumentu, oczywiście nie padło (Polacy jak wiadomo "przyzwyczaili" się pracować na kopiach), tak samo jak o przekazanie telefonu satelitarnego (niby pewnie bez znaczenia dla śledztwa, ale los jego jest dalej nieznany).

Chwilę mojej ekscytacji wzbudziła informacja o przekazaniu AIP (Aeronautical Information Publication), czyli zbiór informacji o lotniskach, drogach lotniczych i obowiązujących procedurach, obejmuje trzy tomy i jest też zapisany na dyskietce, ale chwilę potem oddetchnąłem z ulgą bonie ma w nim jednak opisu lotniska w Smoleńsku, gdyż są w nim tylko dane na temat lotnisk międzynarodowych.

Szczególnie "cenna" wydaje się analiza paliwa i smarów (jak wiadomo tankowanie i serwis odbywał się w Polsce).

Mówiąc wprost - w przekazanych kartonach nie ma chyba nic co mogłoby pośrednio lub bezpośrednio pomóc wyjaśnić przyczyny tragedii, a w szczególności rzucić cień na stronę rosyjską.

Dość rzadko się zdarza, aby materiał który załoga i pasażerowie zabrali na pokładz samolotu przyczyniała się do katastrofy maszyny (chyba, że jest to bomba - wtedy związek rzeczywiście jest oczywisty, albo załoga posiadała nieprawdziwe dane odnośnie parametrów lotniska).

Co więc mogą zrobić polscy śledczy z zawartością tych 8 kartonów? Ano przebadać ewentualnie pod kątem zawartości materiałów wybuchowych (coś to da?). I dopisać do statystyki przekazanych materiałówprzez Rosjan, licząc że na niektórych zrobi to wrażenie(najpierw przekazali 6 tomów, potem 11 tomów, teraz całe 8 pudeł! - naprawdę współpracują, rząd się spisał!).

Kto tam będzie się wysilał i zadawał pytania czy to kluczowe materiały o które wnosiła strona polska?

A na koniec można powdychać trochę woń paliwa lotniczego...

--------

http://www.tvn24.pl/12690,1670748,0,1,dokumenty-z-tu_154-sa-w-dramatycznym-stanie,wiadomosc.html

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka