dzida dzida
1332
BLOG

Sprawa Krzyża: jaki Prezydent, takie rozwiązanie

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 33


O dzisiejszej akcji „specjalnej” pracowników Kancelarii Prezydenta napisano już dzisiaj tyle, że właściwie powstawianie kolejnego wpisu trąci nieco nadmiernym sadyzmem. Zgadzam się z tezami, które mówią, że może to być próba przykrycia jakiegoś wstydliwego wałka obecnego reżimu, lub zdominowania jutrzejszego startu kampania samorządowej PIS (innym orężem do tego typu akcji był Palikot) i próba podrzucenia kongresowi PIS tematu, który ma szansę stać się wiodącym na tym zgromadzeniu.  

Wiadomo, że ze względów „taktycznych” usunięcie krzyża (żadne przeniesienie, tylko usunięcie - z przestrzeni publicznej) nie mogło się odbyć 17 września (analogie z wydarzeniami z 1939 roku byłyby zbyt silne), stąd dzisiejsza poranna inicjatywa Prezydenta w konsultacji z marszałkiem Sejmu i Premierem (wedle słów Jacka Michałowskiego).  

Pod tym względem bardzo ciekawie zabrzmiało pytanie jednego z dziennikarzy a mianowicie „jak przebiegała uroczystość przeniesienia krzyża do kaplicy”.  

Wyraźnie stremowany szef Kancelarii Prezydenta opisał sytuację w następujący słowach (cyt z pamięci): „podszedłem do krzyża, wraz z czteroma panami z Kancelarii, obróciliśmy go, wyjęliśmy ze stojaka i przenieśliśmy do kaplicy”. Bez obecności duchownych – to warto dodać. 

Tak więc „uroczystość” miała charakter, który niektórym mógłby się kojarzyć z jakimś usunięciem rusztowania budowlanego.  

Jaki Prezydent, takie rozwiązanie – chciałoby się zacytować.

"Bylejactwo" rządzi.

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka