dzida dzida
615
BLOG

Sprawa krzyża i niesamowita historia (autentyk)

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 21

Ta historia wydarzyła się naprawdę.
 
Pewnego dnia zginął Człowiek. Przez niektórych był On kochany, inni go nienawidzili. Ale raczej nikt (poza najbardziej zajadłymi wrogami) nie mógł powiedzieć, że nie był to człowiek prawy.
 
Niektórzy wierzą, że nie zginąłby gdyby nie spisek, który niewątpliwie na jego życie zawiązali ówcześnie panujący. Ci ludzie sprawowali „rząd dusz” w kraju z którego pochodził i byli do tej sytuacji na tyle przywiązani, że robili wszystko, aby tego „rządu dusz” nie utracić, a ów Człowiek, był według nich poważnym zagrożeniem. Widzieli w Nim groźną konkurencję.
 
Niektórzy sądzą, że mógł nie zginąć, że miał szansę przeżyć gdyby drugi człowiek w kluczowej chwili podjął inną decyzję. Nie podjął, ale dla jeszcze niektórych to było bez znaczenia, bo teraz wiedzą, że był Plan, i on musiał się wypełnić.  Zresztą o okolicznościach śmierci tego Człowieka napisano do tej pory bardzo dużo (a pewnie napisze się jeszcze więcej). Niektóre tylko źródła umieściłem pod tekstem.
 
Bardzo charakterystyczną „pamiątką” śmierci tego Człowieka był krzyż. Nic nadzwyczajnego, dwie belki zbite ze sobą. To pod tym krzyżem w najtrudniejszych godzinach byli ci, którzy Go kochali w tym także Jego rodzina.
 
Ale pod krzyżem był również tłum, który patrzył. Niektórzy stali spokojnie, ale niektórzy w jawny sposób drwili, wyszydzali, żartowali. Nie znamy ich imion, historia o nich zapomniała – byli po prostu tłem, choć niewątpliwie przyciągali uwagę. Historia zapamiętała Tego, co zginął i tych co się nie wstydzili i przyszli pod krzyż, aby później zdać relację.
 
Była wśród nich pewna kobieta, dla której Ów człowiek był najwyraźniej bardzo ważny (ta kobieta przebywała często w pobliskim garnizonie wojskowym, można powiedzieć, że była „cywilnym pracownikiem wojska”). Różne rzeczy o niej mówiono, ale wydarzenia pod krzyżem miały często również jej twarz.
 
Ów Człowiek był postacią znaną głównie lokalnie - w kraju, w którym żył, ale dopiero jego śmierć i to, co się w następnych dniach wydarzyło spowodowało, że wkrótce poznał go cały świat. Zaczęto mówić o tym czego dokonał za życia i o dziwnych okolicznościach które towarzyszyły jego śmierci.
 
I to był problem dla Jego przeciwników. Dlatego po Jego śmierci zawiązali kolejny spisek (m.in. z przedstawicielem obcego mocarstwa), aby zafałszować prawdę.
 
To się jednak nie udało do końca, choć dla wielu wersja, którą podtrzymywała od początku władza (i dalej podtrzymuję!) jest wciąż wiarygodna (choć świadczy przeciw niej wiele faktów). Jest to jednak kwestia wiary i zaufania.
 
***
 
Drogi Czytelniku - jeśli chcesz poznać szerzej historię opisaną powyżej sięgnij do Ewangelii. Opisuję ona życie Jezusa Chrystusa - Boga, który stał się Człowiekiem. Jest tam świadectwo świadków tamtych wydarzeń, historia Jego działalności, o tym że przeszedł przez „życie dobrze czyniąc”. Przeczytasz tam o Piłacie, Marii Magdalenie, Dobrym Łotrze. Naprawdę warto.
 
Przeczytasz również o spisku na Jego życie, który zawiązano, o władcach, którzy się go obawiali. O dniu, w którym zginął i o tym jak starano się ukryć prawdę.
 
Być może czytając tytuł - spodziewałeś się innego zakończenia - ale ja nic na to nie poradzę. Zdaje sobie jednak sprawę, że gdybym napisał inaczej być może nigdy byś tego nie przeczytał.
 
Resztę zostawiam Jemu.
dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka