dzida dzida
421
BLOG

Sprawa Zakajewa: Tusk będzie wpływał na niezależny sąd?

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 1

No i stało się - polska prokuratura (niezależna, niezawisła, nie....) capnęła Zakajewa, tuż przed Kongresem Czeczenów. Można powiedzieć, że polskie organy wykazały się niezwykle skuteczną kooperacją ze swoimi odpowiednikami w Federacji Rosyjskiej.

Jest to niezawodny sygnał, że pojednanie z Rosją staję się faktem. Co prawda póki co dotyczy to tylko spraw, które leżą w interesie jednej strony (po umowie gazowej, sprawie dowodów ze Smoleńska, wizycie ministra Ławrowa i jego pogadance do polskich ambasadorów, gazociągu Północnym, ruchu po Zalewie Wiślanym wystąpieniu w imieniu Rosji w sprawie ruchu bezwizowego w Kaliningradzie - nawet wbrew stanowisku UE) - ale coż, widocznie taką wersję pojednania wynegocjował nasz Premier i jego minister z oksfordzkim akcentem. Liczy się atmosfera, która kiedyś była duszna a teraz już nie jest.

Trzeba więc cieszyć się z sukcesu polskich organów ścigania. Aresztowana postać jest wyjątkowo odrażająca dlatego bo tak twierdzą rezydenci Kremla, a ponieważ są to legalne władze Rosji więc trzeba ich wierzyć. Bo jak inaczej można budować pojednanie bez zaufania - jak przytomnie zauważył kiedyś sam Premier. A Zakajew jest szefem rządu nielegalnego więc z czym do ludzi - prawo musi być respektowane!

Aresztowany Zakajew był też przyjacielem niejakiego Litwinienki, który zginął w Londynie zamordowany przez kryminalistów z użyciem powszechnie dostępnego radioaktywnego polonu. Podli ludzie mówią, że zginął z rąk rosyjskich agentów, bo twierdził bezczelnie, że za mordem dziennikarki Politkowskiej stał Kreml (co gorsze przedstawił jakieś dowody), co jest kłamstwem bo zaprzeczył temu sam prokurator generalny Federacji Jurij Czajka. Jest on legalnym przedstawicielem rosyjskiego rządu (też legalnego), więc o co chodzi?

Oburzająca jest za to deklaracja Premiera Tuska, że Zakajewa Rosji nie wyda. Przecież to jawna próba wpływania na niezależne organy - niezależną prokuraturę i niezależny sąd!

Ile razy Pan Premier podkreślał, w przypadku śledztwa smoleńskiego, że nie ma wpływu na niezależną prokuraturę, bo to nie są już rządy czarnej sotni spod znaku PIS!

A jak  niezależny sąd nakaże ekstradycję, to co - Pan Premier się nie podporzątkuję? Będzie łamał prawo? Otoczy wojskiem areszt?

Spokojnie, spokojnie towarzyszu dzida - pan Premier oświadczy, że wszystko jest zgodne z prawem, co oznacza, że jest legalne. A Pan Premier Tusk jest legalnym przedstawicielem Polski, wybranym w demokratycznych wyborach. Dlatego wszystko jest legalne - bo organy legalnego Państwa, egzekwując legalne prawo muszą by legalne.

A jak ktoś uważa, że jest to nielegalne? Może złożyć zawiadomienie o postawienie Premiera przed sądem lub Trybunałem Stanu. Legalny Sejm odrzuci wniosek większością głosów legalnie wybranych posłów a legalna prokuratura rozłoży legalne ręce. Legalny sąd nie podejmie więc legalnych czynności.

A wiadomo przecież, że jak ktoś nie jest skazany prawomocnym legalnym wyrokiem sądu to jest niewinny. Proste? Proste!

Więc proszę nie nawoływać do ŁAMANIA PRAWA!

 

 

 

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka