Eustachy Rylski (pisarz w obronie Janusza Palikota z PO): Palikot publicznie wyraża to, co większość z nas prywatnie myśli. Dlatego gdy słyszę w telewizji, że premier wściekły na Palikota za jego wypowiedzi o Odpowiedzialności za wyprawę katyńską, to ja jestem wściekły na premiera. Za obłudę i brak męstwa. Terror jaki mniejszość zastosowała wobec większości, zażenowanej tą idiotyczną katastrofą, Palikot podsumował tak jak to czyni odpowiedzialny obywatel, a nie polityczny awanturnik. Nie miejmy do niego pretensji o to, za co powinniśmy mu dziękować kiedy decyduje się za nas coś zrobić na rzecz odwagi i niezależności.
8 lipca 2010
Wojciech Orliński („Gazeta Wyborcza”):Największym paradoksem duszy prawicowego homofoba jest to, że przeraża go myśl, że jego dziecko może być w szkole uczone przez homoseksualistę, a nie przeraża go myśl o kontaktach dziecka z facetem, który z racji samego tylko życia w celibacie jest skazany na jakąś seksualną patologię.
16 lipca 2007
Ryszard Kalisz (poseł SLD) o homoseksualistach:Oni mają prawo do szczęścia, prawo do wspólnego życia. I państwo powinno im to zagwarantować.
15 czerwca 2009
Warszawskie SLD o obrońcach krzyża: Sprawowanie władzy to przywilej szczególnie gdy daje możliwość realizowania swoich celów politycznych, ale to również obowiązek i olbrzymia odpowiedzialność za Państwo Polskie i za bezpieczeństwo jego obywateli. Bez wyciągnięcia wniosków na przyszłość, bez jasnego i czytelnego sygnału, że w Polsce i Warszawie nie ma miejsca na anarchię i terror mniejszości nasza samorządność i demokracja będą tylko pustymi słowami.
3 sierpnia 2010
Tomasz Nałęcz (Doradca Prezydenta Komorowskiego) o obrońcach krzyża:To są ludzie skrajnie ideowi do granic fanatyzmu.
31 sierpnia 2010
Tomasz Nałęcz (Doradca Prezydenta Komorowskiego) o homoseksualistach:To państwo jest dla obywateli, a nie odwrotnie. Należy więc akcentować poszanowanie wolności jednostki i kłaść nacisk na ochronę zapisów prawa międzynarodowego dotyczących praw człowieka. Niedopuszczalne jest, by ktokolwiek był pokrzywdzony przez przynależność do jakiejkolwiek mniejszości.
03 marca 2010
***
Widać, więc że dla tzw. salonu jest mniejszość lepsza i mniejszość gorsza.
Ta lepsza mniejszość to taka, która domaga się dla siebie specjalnych przywilejów, z tego powodu, że tak chce lub tak się jej wydaje albo że tak jest na Zachodzie a więc jest to nowoczesne. Tą mniejszość trzeba poważać, podchodzić do ich emocji ze zrozumieniem i empatią – bo tego wymaga demokracja i racja stanu. Oczywiście ta mniejszość nie jest absolutnie agresywna, nie jest fanatyczna tylko jest bojownikiem o prawa człowieka.
Ta gorsza mniejszość to taka, która wybrała inną drogę albo która bezczelnie chciałaby realizować swoje konstytucyjne prawa do wolności wyznania i wolności zgromadzeń itp. Oni terroryzują większość, narzucają swój punkt wiedzenia. Na tą mniejszość można sikać, można ją znieważać czy wyzywać – bo tego wymaga demokracja i racja stanu. Oczywiście ta mniejszość jest niezwykle agresywna, fanatyczna i niebezpieczna.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)