dzida dzida
5448
BLOG

Smoleńsk: czemu Miller zmienił zdanie?

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 18

Wczorajszy wywiad Edmunda Klicha u Bogdana Rymanowskiego w TVN24 jest interesujący z kilku powodów. Klich i jego wiedza staje sie coraz mniej wygodna dla rządu (widać pułkownik mniej się boi) - czego dowodem jest wczorajsza wypowiedź Pawła Grasia, że akredytowany "miesza" (Klich dobrze odpowiedział, że skoro rzecznik rządu ma z tym problem to warto zapytać jaka jest polityka informacyjna rządu w tej sprawie?).

Coraz mniejszy jest opór przed tym, aby mówić nie tyle o błędach Rosjan ale ewidentnie ich złej woli. Obraz wraku samolotu leżącego sobie pod chmurką w Smoleńsku jest widokiem tak wymownym,  że nawet dla mamutów polskiego dziennikarstwa reżimowego trudno jest znaleść jakieś racjonalne wytłumaczenie (choć nie ustają w wysiłkach).

Mnie zainteresował jeden z aspektów wypowiedzi pułkownika Klicha (szczerze mówiąc było ich kilka, ale może nie wszystko na raz). Edmund Klich powiedział wyraźnie, że minister Miller zgodził się z nim wcześniej, że lot miał charakter wojskowy:

Spotkaliśmy się z ministrem Jerzym Millerem przed moim wylotem do Moskwy. Wtedy pan minister określił, że jest to lot wojskowy, że to jest jego ocena. - mówił wczoraj u Rymanowskiego.

To co podkreśla Klich - sprawa statusu lotu to jest ocena nie tylko jego, ale również wojskowych członków komisji Millera.

Co się wydarzyło pomiędzy tamtym oświadczeniem ministra Millera a obecnym twierdzeniem, że jest zgoda z Rosjanami, że lot był cywilny?

Dziś oczywiście trudno powiedzieć, bo jak wiadomo śledztwo jest w pełni transparentne, czyli nic nie wiadomo (w ustach premiera i jego tuskomowy, każde słowo obecnie zyskuję zupełnie inny walor niż jego pierwotne znaczenie).

Stawiam tezę, (o której pisałem już wcześniej), że Miller został oddelegowany do Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w takim celu w jakim Mirosław Sekuła został przewodniczącym Komisji ds. badania afery hazardowej.

A że jest osobą, która odpowiada za służby, które mają co nieco na sumieniu w sprawie organizacji lotu z 10 kwietnia 2010 r. (jest m.in. odpowiedzalnym ministrem za BOR) - to kandydatem jest idealnym, bo lojalność Tusk ma zapewnioną.

Ciekawie mówił w maju płk Edmund Klich, że możliwości w ingerencję raportu końcowego szef KBWLLP będzie miał nieograniczone:

Porównując sposób działania komisji "cywilnej" (Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych) i "wojskowej" (Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego) Edmund Klich zwrócił uwagę, że członków komisji "cywilnej" nie można zwolnić. – Minister powołuje, zwolnić nie może – mówił. Nikt nie zatwierdza raportów tej komisji. Natomiast członków komisji "wojskowej" może odwołać minister obrony narodowej, który ją powołuje, on też zatwierdza raporty. Klich powiedziało znanym mu przypadku, gdy pewien "dowódca Sił Powietrznych całkowicie zmienił raport komisji oraz przyczynę wypadku".

Niemożliwe? A Sekulę - przekraczającemu z prędkością dzwięku kolejne bariery śmieszności - ktoś krzywdę zrobił?

Głupie pytanie. Wszak PO to skrót od Pełnego Olewactwa. Można zrobić wszytko i nie ponieść żadnej odpowiedzialności.

--------------------------------

http://www.tvn24.pl/12690,1675711,0,1,klich-miller-zmienil-zdanie,wiadomosc.html

ZOBACZ TAKŻE:

http://dzida.salon24.pl/233218,smolensk-ktoremu-panstwu-mniej-ufac-wlasnemu-czy-obcemu

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka