dzida dzida
1130
BLOG

"Chemiczny Donald" czyli jak Premier reklamuje dopalacze

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 9

3 październik 2010

Donald Tusk (Premier, PO):Rozpoczęliśmy kolejny etap akcji likwidacji rynku dopalaczy w Polsce. Podjęliśmy decyzję o zamknięciu wszystkich sklepów z dopalaczami w Polsce. Mamy jednak do czynienia z przeciwnikiem bezwzględnym i jednocześnie wyrafinowany.

Wczoraj sklepy z dopalaczami zniknęły raz na zawsze.

9 września 2008

Donald Tusk (Premier, PO): Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku

30 września 2010

Radosław Sikorski (szef MSZ, PO): Ale jeśli chodzi o kolejne wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego to, wybaczą państwo, ale ja zadaję sobie zawsze pytanie, czy tym razem pan prezes jest na proszkach, czy nie.

***

Ostatnimi czasy widać wyraźne zwiększone zainteresowanie Donalda Tuska i PO wyrobami i promocją branży chemicznej.

Jak wiadomo rząd Donalda Tuska podejmuję jakiś problem głównie wtedy gdy wydarzy się jakieś nieszczęście - w społeczeństwie lub czasem w partii - i sprawa zostanie rozdmuchana przez media. Dodatkowo - rozwiązanie problemu musi być na tyle nieskąplikowany i proste aby jego wdrożenie nie kosztowało rząd zbyt wiele wysiłku.

Przyznaje jednak, że co do ostatniej akcji antydopalaczowej nie jestem pewien, kto zacz był inicjatorem. Można zauważyć, że coś często przeciekały ostatnio różne informację do mediów informujące o zgubnych działaniach specyfików. Coś nie chce mi się wierzyć, że przez ostatnie wszyscy brali i mieli się dobrze.

Tak czy inaczej Premier ze swadą oświadczył, że to koniec i rozwiązał problem. Ponieważ kiedyś obiecał również kastrację chemiczną pedofilów i coś cicho o efektach tej akcji przeciętny zjadacz medialnej papki może pomyśleć, że kłopot pedofilli został również przez Premiera zakończony wstrząsającym sukcesem.

Póki co dopalacze mają darmową reklamę - kto nie wiedział co to takiego to się dowiedział, bo trudno aby o sprawie nie usłyszał. A znając przekorę młodzieży - jak o czymś się mówi to znaczy, że jest trendy i obciachem byłoby nie zaliczyć również tego etapu.

Całość zaś może się okazać doskonałą inwestycją dla branży, która gdy przyjdzie jej do głowy zaskarżyć rząd do Strasburga może wyciągnąć z tego niezłe pieniądze.

Ale to się już zdarzy po wyborach. A jak wiadomo liczy się "tu i teraz".

***

P.S. Ministrowi Sikorskiemu przypominam dość znanego polityka PO, aby może nie przejawiał nadmiernej troski stanem zdrowia Prezesa PIS ale poszukał potrzebujących na swoim podwórku.

 

 

 

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka