dzida dzida
403
BLOG

Atak w Łodzi czyli (kolejna) zmarnowana szansa na reset

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 13

Ewidentnie nasza historia musi koniecznie składać się ze zmarnowanych prób dojścia do jako takiej normalności.

Właściwie nie mam złudzeń, że tragedia w Łodzi nie będzie żadnym przełomem dla naszej rzeczywistości a jedynie doprowadzi do eskalacji tego co niektórzy szczególnie dowcipni politolodzy uważają jeszcze za "dyskurs polityczny".

W zależności od punktu siedzenia winą za morderstwo dla jednych będzie polityka Jarosława Kaczyńskiego (czyli sam fakt, że istnieję właściwie, bo pamiętam z czasów kampanii prezydenckiej, że to jego istnienie jest problemem - ale nie o tym), dla innych działanie psychopaty a dla innych efekt klimatu, który zbudował Palikot, Niesiołowski i s-ka.

Głosy apelów typu  "zachować spokój" (I.Janke) są oczywiście potrzebne, po to choćby by pokazać jak bardzo są nieskuteczne.

Już teraz (kilka godzin po zdarzeniu) widać, w którym kierunku będzie szła "debata" na temat przyczyn i skutków wydarzeń z Łodzi. Będzie obóz potępienia Jarosława Kaczyńskiego za jego opinię, którą wypowiedział o "przemyśle nienawiści" - i dla części sceny to będzie główny kierunek wyznaczający azymut kolejnej krytyki prezesa PIS ("wykorzystuję śmierć", "nie na miejscu", "gra trumnami" - coś mniej więcej takiego się przewali przez część mediów).

Po drugiej stronie będzie wywlekanie kolejnych wypowiedzi Niesiołowskiego, Kutza, Palikota (czy kogo tam jeszcze), w celu wykazania, że klimat do tego wydarzenia był budowany przez obecnie rządzący obóz (a klimat jak wiadomo jest istotny - tak twierdziła Platforma, po śmierci Blidy).

Gdzieś po środku będą się pałętać ci, którzy uważają, że świrów w każdym społeczeństwie jest pewnien stały odsetek - ale zostaną kopnięci w rzyć przez przedstawicieli jednej lub drugiej strony albo - w najlepszym razie - zignorowani.

Oczywiście, czeka nas teraz zlot komisji, festiwal wypowiedzi polityków, kaskada zapewnień i zaklęć, że coś takiego nie powinno się powtórzyć i trzeba zrobić wszystko aby się nie powtórzyło.

Po czym zajmiemy się jakimś nowym "przełomowym" wydarzeniem typu rozwód jakiejś celebrytki albo kolejnym show jakiegoś klowna z Wiejskiej lub okolic.

Do następnego razu...

Otrzeźwienia nie będzie. Wojnę prowadzi się do ostatecznego zwycięstwa.

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka