Cyrku ze zmianą języka ciąg dalszy.Szkoda tylko, że choć jak zwykle cyrk jest wielki, ale ubaw - niestety - bardzo mały.
Gdy się nie wie co zrobić w danej sytuacji, to się zwołuję spotkanie (bez żadnej agendy najczęściej), aby pokazać, że coś się robi. Można też powołać nowe ciało i stworzyć nowy martwy zapis prawny (Radę Etyki czy coś tam równie fikcyjnego) lub powołać specjalny zespół ds. czegoś tam.
W myśl tej zasady Prezydent zaprasza więc na pogadankę, symulując że w sporze jest arbitrem nie stroną. Kaczyński zaproszenia nie przyjmuję, bo obecnie słowa nic nie znaczą a ile było już takich spotkań, które kończyły się właściwie tylko pogadaniem (ktoś zna skutki Rady Bezpieczeństwa Narodowego?).
Z PO jest taki problem, że właściwie trudno powiedzieć, czy to co mówi w danym momencie, jest tym co myśli czy jedynie jakimś manewrem taktyczno-PRowym, z którego się zaraz wycofa lub odłoży w czasie, warunkując jakimiś oczekiwaniami brzegowymi ze strony konkurenta. Kaczyński ewidentnie wychodzi z założenia, że nie ma co się pakować w jakiś pozór, bo to po prostu strata czasu a Platforma zawsze znajdzie jakiś sposób by się wycofać.
A że media sprzyjające opcji rządzącej będą walić w Niego jak w bęben? Co za różnica - i tak walą, bez opamiętania, więc stan będzie taki sam jak wcześniej. Dzisiaj "GW" rozmydla sprawę wariata z Łodzi (a co jak się okażę, że nie wariat?) i twierdzi, że facet chiał posunąć jakiegokolwiek polityka z dowolnej partii i jakoś tak wyszło, że akurat padło na PIS. A ogólnie to sam Jarosław jest winny tego, że ktoś chciał go zabić (wiadomo - za śmierć brat też odpowiada, bo go wymyślił na prezydenta...), czyli że de facto sam przygotwał nieudany zamach na siebie.
Tak więc jeżeli PO chce najprawdziwszej sanacji to krokiem pierwszym niech będzie wyrzucenie Stefanka N. z posady wicemarszałka Sejmu. Pożytek z niego w prezydium jest żaden, a będzie to wyraźny sygnał, że chęć poprawy jest rzeczywista a nie pozorowana.
A jak nie - to niech się spotykają na herbatce u Bronka, jak długo chcą i ile chcą. Potem i tak wyjdzie przed kamery indagowany Niesiołowski i wypali coś o psycholach, a Tusk zwali to na Kaczora zaś TVN24 wyemituję materiał z komentarzem Justyny Pochanke, że Jaro znów ATAKUJĘ.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)