Okazuję się, że wypadek CASY w Mirosławcu i Tupolewa pod Smoleńskiem to nie są na tyle szokujące wydarzenia, aby stały się podstawą do wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków w sprawie tzw. bezpieczeństwa transportu VIPów.
Premier z Prezydentem i Marszałkiem Sejmu wybrali się do Łodzi, aby złożyć kwiaty pod biurem PIS w Łodzi i przy okazji powiedzieć kilka frazesów, o których za kilka dni nikt nie będzie pamiętał (o realizacji już nie mówiąc).
Pomijając już zupełnie charakter "wycieczki" - TVN24 pokazała jak najważniejsze osoby w Polsce wysiadają ze specjalnego autokaru BOR po czym udają się na miejsce tragedii. Autokar - jak zapewnia autor materiału - jest odpowiednio zabezpieczony i wyposażony, a nawet stanowi "dumą BOR" (ciekawe czy wytrzymałby ostrzał z RPG?).
Żeby było weselej jednym śmigłowcem kilka godzin wcześniej podróżowali razem marszałek Schetyna i premier Tusk. Jak wiadomo po Smoleńsku BBN opracowała rekomendację i zalecenia odnośnie kwestii transportu VIPów , ale - jak to ujął rzecznik rządu - "są to tylko zalecenia" (nawiasem mówiąc po katastrofie CASY też powstały zalecenia i w raporcie z tragedii Tu-154 - też zapewne jakieś powstaną).
Skład tzw. łódzkiej wycieczki stanowili politycy, z których poglądami jest mi mocno nie po drodze - ale nie jestem wariatem, aby życzyć im rychłej śmierci - jak nie przymierzając - jakiś Ryszard C. Co jednak zrobić, gdy same VIPy (i osoby odpowiedzialne za ich bezpieczeństwo) postanowiły dalej wyznawać politykę "może się uda"? Czy ludzie bezmyśli powinni sprawować najważniejsze funkcje w państwie czy niekoniecznie? Marszałka wszak nowego wybierze Sejm a nowego Premiera wybierze koalicja rządząca - jak to celnie ujął Paweł Graś, który z jakiegoś powodu jest rzecznikiem rządu (choć może i lepiej - rzecznik to zawsze wizytówka instytucji, którą reprezentuję - i tutaj pan Graś idealnie pasuję).
I jak tu się dziwić słowom Kaczyńskiego, który mówił, o odpowiedzialności politycznej rządu za katastrofę Tu-154M (jak już zresztą pisałem - praktycznie każdy scenariusz tragedii z 10 kwietnia jest niekorzystny dla rządu)?
Swoją drogą - chyba na miejscu Kaczyńskiego również podziękowałbym za ochronę BOR. Ktoś kto godzi się na taki scenariusz transportu VIPów powinien stać raczej na bramce w Tesco lub Biedronce a nie zajmować się ochroną najważniejszych osób w państwie.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)