dzierzba. małą literą
dzierzba ma zwyczaj nadziewania swych ofiar na kolce
63 obserwujących
812 notek
661k odsłon
  164   1

Wyzwolelnie jest blisko

Zastanawiałem się przez chwilę, czy tak radykalne przedstawienie sprawy, jak mam to zamiar za chwilę zrobić jest aby na pewno uprawnione. W końcu nic nie jest ponoć czarno-białe, a świat jest zawsze znacznie bardziej złożony niż nam się wydaje i tak dalej. Po trwającej nie dłużej niż Nieomal-Śmierć-Wojciecha-Diduszki chwili, doszedłem do wniosku, że nie warto bawić się w jakieś przeintelektualizowane dzielenie włosa na czworo. To naprawdę jest bardzo proste i oczywiste i nie ma co strzępić klawiatury na jakieś sążniste eseje.

Zatem do rzeczy, czas na truizm: Rząd Zjednoczonej Prawicy musi przetrwać, gdyż jego upadek spowoduje oddanie władzy nikomu innemu, jak Platformie i Tuskowi. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.

W obecnych realiach geopolitycznych oznacza to zniknięcie nieomal z dnia na dzień problemu na Białoruskiej granicy, gdyż wtedy już nikomu do niczego nie będzie potrzebne destabilizowanie sytuacji w Polsce, która to po ukręceniu łba autorytarnym faszystom Kaczora magicznie się ustabilizuje, ale to praktycznie jedyna wymierna korzyść. Mój kolega wprawdzie twierdzi, że nie da się już zatrzymać przekopu Mierzei, modernizacji armii czy Baltic Pipe, no bo przecież nikt nie zasypie takiego kawałka morza, nie rozwiąże WOT czy narazi na poważny szwank naszych stosunku z Danią i Norwegią, więc pozostanie najwyżej przeczekać góra jedną kadencję, ale moim zdaniem jest niepoprawnym optymistą. Nie trzeba bowiem niczego zasypywać, przerywać czy formalnie rozwiązywać, by to unieważnić czyniąc projektem martwym i pozornym, faktycznie bez większego znaczenia. Wymaga to rzecz jasna jakichś tam zabiegów propagandowych, aby przypadkiem elektorat nie poczuł się zaniepokojony, cóż to jednak będzie za problem, gdy odzyskane z rąk depczących wszelkie standardy obiektywizmu siepaczy Kaczora media publiczne zaczną na powrót równać do standardów całej prawdy całą dobę? Każdy rozsądny człowiek zgodzi się, że żaden. Przekaz stanie się tak jasny, że nie tylko jakąś abstrakcyjną rurą czy ukróconą, kosztującą miliardy (które teraz wreszcie można przeznaczyć na onkologię) modernizacją armii nie będziemy zawracać sobie głowy, ale i z odrodzoną, chrześcijańską, tradycyjną polską gościnnością przyjmiemy tysiące sierot tak ohydnie i niegodnie potraktowanych przez PiS w swej drodze ku szczęściu via Białoruś. Gdy dodamy do tego igrzyska komisji śledczych i wniosków o Trybunał Stanu dla rzesz umoczonych w spisek zmierzający do destrukcji systemu sądownictwa i wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej polityków tzw. prawicy, z pełnym zrozumieniem przyjmiemy - wiążącą się między innymi z czasowym zawieszeniem wypłat generującego niewyobrażalne patologie 500+ czy również chwilową podwyżką podatków - konieczność zaciskania pasa celem rozłożonego na lata sprzątania burdelu, syfu i zgliszczy jaki pozostawiły po sobie rządy Prawa i Sprawiedliwości praktycznie w każdej dziedzinie.

Zaraz. Czy ja napisałem na początku, że „rząd Zjednoczonej Prawicy musi przetrwać, gdyż jego upadek spowoduje oddanie władzy Platformie i Tuskowi”, co najwyraźniej miało wywołać w P.T. czytelniku wrażenie, że ta alternatywa jest czymś, co powinno go niepokoić? Najmocniej przepraszam. Teraz dopiero, gdy już wszystko to z siebie wyrzuciłem zrozumiałem jaką gafę popełniłem. Gdzieżby tam perspektywa ta mogłaby kogokolwiek martwić... Jest wręcz odwrotnie. Nareszcie przestaniemy się z wszystkimi kłócić i na każdego obrażać; cały cywilizowany świat - w tym Rosja - nie będzie mógł się nas nachwalić. Znów wkroczymy na ścieżkę właściwą świadomej swojego miejsca, pozycji i roli wprawdzie brzydkiej, aczkolwiek sympatycznej panny bez posagu, ale przynajmniej multikulturowość zacznie z nas powoli wypleniać katolicko-zaściankową mentalność średniowiecznych proli. Długo zresztą by wymieniać korzyści, które staną się naszym udziałem, gdy Kaczyzm zostanie ostatecznie wypleniony.

Trzymajmy więc za to mocno kciuki waląc w ten rząd z lewej i prawej pod każdym pretekstem: od "Nowego Nieładu", poprzez walkę z pandemią i inflację, po gwałcący wolność mediów stan wyjątkowy. Wszystkie ręce na pokład. Od Platformy, przez Lewicę i po Konfederację. Mocno, społem, bujajmy tą łódką, by jak najszybciej Ojczyznę dla nas i przyszłych pokoleń fajnopolaków ocalić.


dzierzba

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale