11 obserwujących
133 notki
85k odsłon
357 odsłon

Nie święci garnki lepią - trzeba lepić garnki

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj2

Guglując w sieci, zupełnie przypadkiem znalazłem wierszyk Juliana Ejsmonda z 1927 roku. Julian Ejsmond był polskim poetą, bajkopisarzem i tłumaczem literatury. Od jego nazwiska pochodzi Zakręt Ejsmonda w Wysokich Tatrach, na drodze do Morskiego Oka, gdzie poeta odniósł śmiertelne obrażenia w wypadku samochodowym w 1930 r. 

Wierszyk przywołał pewne wspomnienia i zachęcił mnie do napisania nowego artykułu.


„Nie święci garnki lepią, czytelnicy mili, 

I nie święci to przysłowie sobie ulepili.

Ulepili zaś je bardzo zgrabnie po to, By na czoło wyszło, nieuctwo z głupotą...

Na opak wszystko dziś w Polsce się dzieje. 

O, jakże inne były dawne, dobre czasy!

Hulali kołodzieje; teraz hulają złodzieje,

Nie popuszczając pasa — popuszczali pasy.

Dziś, gdy Polska znów wolna szeroko zakwita,

O zapomnianej trzeba przypomnieć o dewizie -

„Pilnuj szewcze kopyta“, bo Rzeczpospolita,

zamiast iść naprzód, jak rak do tyłu „lizie“.

Ale u nas na szewców jest ogromny popyt;

w literaturze, w biurze — mamy ich do syta!

I dlatego pilnują wszystkiego — prócz kopyt,

aż dotąd Rzeczpospolita wyciągnie kopyta...

Pastuch — analfabeta, tylko patrzeć do Sejmu się wkręci.

Nie będzie śmiał? „A Gdzie ta! Abo to garki lepią święci?“

Jedynie dla pamięci zaznaczyć tu się odważę,

Garnków nie lepią święci - lepią je garncarze.”

Chciałbym taki wierszyk napisać, ale już to zrobił Ejsmond... Wierszyk nic nie stracił na świeżości, a garncarskie koło kręci się wesoło.

Warto lepić garnki; mało tego, lepić garnki należy - jak się da i czym się da...

Według Słownika Języka Polskiego PWN, czasownik „lepić” ma bardzo szeroki kontekst, a pochodzący od niego rzeczownik ma też wiele znaczeń

- lepienie, to modelowanie czegoś na jakiś kształt; to przyklejanie czegoś do czegoś; sklejanie różnych elementów w jeden kształt; zlepianie ze sobą czegoś z czymś; wklejanie czegoś w dane miejsce. To również lgnięcie do kogoś, jeżeli ten ktoś też się do nas lepi. 

Można ptaszkowi zlepiać klejem piórka żeby nie mógł fruwać; można przylepiać dziadkowi wąsy plastrem, zalepiać dziury do mieszkania sąsiada kawałkiem sklejki albo dykty, albo zalepiać sobie oczy ropną wydzieliną; rozlepiać na mieście plakaty twórczości własnej i odlepiać plakaty politycznego przeciwnika; można też dolepiać komuś gębę albo wlepiać mandaty za overspeeding,... i tak dalej... Można też przelepić na drugą stronę, z białego na czarne, i wtedy spod czarnego nic nie wylezie...  

Przede wszystkim jednak,  konieczne jest lepienie per se... Lepić trzeba.

Garnki lepi się z gliny; glina się wygina i przełazi przez palce... Na garncarskim kole glinę się formuje a potem glina schnie... Glinę można wypalić, a jak się glinę wypali, z gliny robi się ceramika – fajans albo porcelana... Garnki z porcelany dobrze się sprzedają, szczególnie te chińskie, bo porcelana to „czajna”...

Lepienie zawsze było dochodowe... Kiedyś Chińczycy lepili wazy i inną ważną ceramikę... Najdroższa, podobno, chińska waza na świecie, pochodząca z połowy XVIII wieku, z czasów cesarza Qianlong z mandżurskiej dynastii Qing, została sprzedana na aukcji w Londynie, za rekordową cenę - równowartość ponad 85 milionów dolarów... Niezła kasa.

Ceramika to kształt, a kształt to byt; ceramika to sztuka, ale sztukę można podrobić i byt otumanić. 

Lepienie inspiruje i wzmaga wyobraźnię, szczególnie lepienie z gliny.

Co można by nowego wymyślić w temacie lepienie z gliny?

A gdyby babci dolepić gliniane wąsy?... A gdyby dziadkowi odlepić protezę, albo zglinować babkę i rzepkę?... Zamalować coś rzadką gliną na wszystkie kolory tęczy?!

Zwalić komuś na łeb wygrzaną wazę to prosta sprawa... Za rozbitą wazę firma ubezpieczeniowa daje dobre pieniądze.

I tak garncarskie koło kręci się - w dzień i w nocy; 24/7, rok w rok... Jak się komuś wydaje że się nie kręci, jest w błędzie - nie mniejszym niż byli wrogowie Galileusza.

Śpimy sobie błogim snem, a w tym czasie prokurator kręci stan oskarżenia... Odlepiamy od siebie błoto, a sędzia kręci gotowy już wyrok... Zalepiamy drzwi wejściowe do mieszkania, a tu o piątej nad ranem wpada policja, a my  wpadamy do gliny... To taka gra słów, tylko.

Można lepić nie tylko w glinie... Można też w stali i betonie, albo w drewnie i plastyku. To się tylko inaczej nazywa...

Można zlepiać makroskopowo albo mikroskopowo... Niektórzy wiedzą, że najlepiej zlepia się w technologii nano... Sygnał cyfrowy zlepia określone komórki w płatach mózgowych; potrzeba tylko żeby audiowizualny sygnał cyfrowy zrobił swoje, jak tylko się dostanie przez komputer-mózg interface tam, gdzie trzeba.

Nanotechnologia i nanobiologia zlepiają myślenie racjonalne z emocjonalnym i kierują wyborem wszystkich decyzji i rozwiązań. Racjonalne decyzje to tylko pozór; bo najczęściej, szczególnie te polityczne, są emocjonalne niezwykle... Cwaniacy medialni potrafią emocjami sterować łatwiej, niż mały Jasio steruje dronem.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości