16 obserwujących
187 notek
150k odsłon
123 odsłony

Salonowe życzenia 2021 - życie jest groteską

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj

Na koniec Starego Roku Zosia upomina mnie, że powinienem przesłać na Salon bardzo salonowe życzenia, bo będę miał w Nowym Roku przechlapane na amen. 

Zosia wprowadziła mnie na ten salon i na inne salony też... Bez Zosi na Salonie by mnie nie było...Zosia z arystokracji pochodzi – jam cham, ale Zosia szlachectwem mnie ozdobiła... Z tego, już na Salonie się spowiadałem... Powiem krótko - I am who I am, i tak dalej. ..

Na jakich salonach bywała Zosia, mózg staje... Muszę koniecznie wyznać, że na salonach pewnej ważnej Królowej, włącznie... A jakie znajomości ma – to trudno opisać!... Prawie wszystkie z pierwszych stron gazet... Rodzinne koneksje umieszczają Zosię na samym szczycie. To się nazywa Paramount... Dobrze, że się załapałem.

Zosię zesłał mi los, albo Bóg, bez Zosi jestem prochem strzelniczym, albo jakimś podnóżkiem ... Przypomnę to z salonowego felietoniku sprzed kilku miesięcy, który mało kto przeczytał:

"Bez Zosi jestem tak smutny, jak kondukt w deszczu pod wiatr.                                                                                                                   Bez Zosi jestem malutki i wytłuc może mnie grad...                                                                                                                                      Bez Zosi jestem niepełny, jak czegoś ćwierć albo pół.                                                                                                                                      Bez Zosi jestem zupełny - balon, łachudra i wół... „  

Często śpiewam to sobie - przez nos. Tak, żeby Zosia słyszała.

Zosia najpierw zawsze stara się postawić mnie do pionu, aby potem powyginać w dowolnych kierunkach... Ja staram się kierunek wyczuwać i nawet nieźle mi idzie, bo jak zbliżamy się do punktu kiedy Zosia potrzebuje rozsmarować mnie na kromce chleba, na ogół wiem jaką konfiturę i jaki chleb wybrać. I tak, dobrze nam jest i wszystko się toczy... Rolling on the river.

Zosia, Zosia - ale miało być o salonowych życzeniach...

Odkąd jestem na Salonie, zmutował się świat. Świat zmutował się przez koronawirusa a koronawirusa zmutowali w Wuhan, podobno w Chinach, zdaje się... Salon też jest zmutowany i takim pozostanie... Salon podzielił zmutowane polskie społeczństwo na większą i mniejszą połowę, odbija jego cechy, wartości i uprzedzenia, bez żadnego wzlędu... Jest to zmutowane complexity... 

Zmutowany, znaczy - zmieniony albo przemieniony. Termin „mutation” stał się internacjonalnie modny od czasu koronawirusa; rzecz jasna, teraz jest zmutowane wszystko.

Do polskiego zmutowanego społeczeństwa już nie należę, bo jestem długodystansowym zmutowanym emigrantem. W Polsce bywam, Polskę kocham i czuję się Polakiem, chociaż jestem Amerykan.... Mutation mi nie przeszkadza. 

Bardzo bym chciał przekazać Administracji (to pani Bogna z ekipą), i Salonowcom (to blogerzy)  swoje życzenia osobiste na 2021. Osobiste z Zosią, a więc zmutowane - nie zmutowane; bo solidne i szczere. Wręcz, par excellence, wylewne.

Zacząłem od Administracji, bo ważniejsza, choć nie-liczniejsza jest.

Administracjo, Administracjo... Ty też jesteś, jaka jesteś... obdarzam Cię wieloma komplementami, bo tak dla mnie będzie lepiej i bezpieczniej. 

Jako Straszny Dziadunio, w dodatku dziobaty, mam w głowie sodowaną wodę i rozdęte ego (tak twierdzi Zosia) i często zgagę... Wtedy szaleję. Zosia mnie pieści i uspokaja.

Salonie Wielki, Wieżo z Kości Słoniowej, Potęgo i Autorytecie!

Ja wiem, że często macie pod górkę, ale musicie utrzymywać poziom up. Pion zresztą też... Wy może nie, ale Pani Bogna wie na pewno, że historią rządzą wiatry i huragany, a podróżując statkiem można wpaść na skały... Nawigacja na wzburzonym morzu jest najważniejsza ze wszystkiego.

Nawigujcie, nawigujcie; Salonowi, jeszczebardziej wyczulonych radarów, echosąd i satelitarnej łącznościci życzę, bo to (moim zdaniem) trochę szwankuje... Przydałoby się Administracji trochę dronów z wyposażeniem high-tech, może? 

Pani Bognie życzę twardej ręki przy trzymaniu sterów okrętu... Trudno mi nadal ocenić, jaki tonaż ma korab zwany Salonem24, ale sądzę że to już nie korab, ale spory statek handlowy, choć nie tankowiec. 

Jako kobieta nieprzeciętna i wyzwolona (taka jest też Zosia), Pani Bogna nie powinna zwlniać i popuszczać... Never ever, however... To niezupełnie zależy od Niej, bo przecież pływająca jednostka pod nazwą Salon24.pl, jest częścią floty... Może nawet Armady?

Zosia całe życie się uśmiecha, tego też Pani Bognie życzę... I czegoś jeszcze, ale to będzie na samym końcu zupełnie.

Zosia, jak zwykle, czyta ten tekst przez moje  ramię... Ale Zosia jest roztropna i  nawet nie próbuje mnie cenzurować... Cenzurować można wszystkich, ale nie Misia Zosi... Cenzurowanie jest dobre i konieczne, ale Zosia wie, że szalonemu trzeba pozwolić poszaleć. Dla higieny psychicznej. 

Zosi słucham, robię swoje i Zosia o tym wie;  jak coś powie, to zawsze o konkretach... 

Teraz Zosia mówi, że Pani Bognie trochę posmarowałem miodem, ale nie jest pewna czy tyle wystarczy? Może się to opłaci, może nie...Jeszcze trochę pożyjemy, jeszcze niejedno zobaczymy . Pani Bognie dobrze życzę. Indeed!

Najwyższy czas zabrać się za życzenia dla salonowych blogerów... O jejku, jejku!... Ile się tego towaru nazbierało! 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura