22 obserwujących
214 notek
202k odsłony
  1363   1

Rewolucja Amerykańska - była, jest, czy będzie. Powrót do żródeł rewolucji. Part II

Z Internetu
Z Internetu

                                                                                                   Motto Broniewskiego Władysława- „rewolucja - parowóz dziejów”

Czasu mam coraz mniej, a temat pęcznieje... Ostatnio mieliśmy i mamy z Zosią arcyciekawą wizytę bardzo bliskiego członka naszej rodziny z Polski... Sprawy z nią związane dały mi asumpt do Part III mojego rewolucyjnego cyklu, którą redaguję...

Roboczy tyłuł, jak narazie, brzmi – „Jak morowe powietrze i wschodnie wiatry rewolucje ustanawiały”...

Ale, wszystko zaczęło się od Part I, w której samowolnie napisałem, że w Ameryce nastała Trzecia Rewolucja Światowa; napisałem samowolnie i bez uzgodnienia z referendarzami, więc od razu zebrałem cięgi...

Przesadzam; nie były to takie wielkie cięgi, ale krytyka z przekąsem, z której się ucieszyłem wręcz, bo „prawdziwa cnota krytyki się nie boi”... Kto to powiedział, zupełnie mnie nie interesuje...

Ale były też ślady aprobaty, a jedna blogerka przesłała mi nawet mało krytyczną aprobatyczną piosenkę; tak więc, raczej byłem zadowolony...

Ale brakami w uzębieniu się przejąłem, bo mimo że dziobaty, o zdrowie dbam i nad sprawnością czuwam... Co prawda, nade mną czuwa Zosia; ale ponieważ ja nad Zosią czuwam też, niejaką przewagę mam - albo tak mi się wydaje.

Nieprawdą jest, że będąc w Ameryce, uważam że wszystko co amerykańskie jest najlepsze; contrary, najlepsze jest wszystko co polskie jest; w szczególności polska płeć, o czym mi Zosia przypomina – uparcie i nieustannie.

Moim tematem „rewolucja”, Zosia najpierw się przejęła, bo rewolucja, każdej gospodyni może się w domu przydać. Ale z każdą rewolucją, tak w domu jak i w zagrodzie, trzeba dobrze uważać i Zosia to, par excellence, wyczuwa.

Zosia pomaga mi zbierać materiały; przepisuje teksty i robi fajle... Rękopisy potem drze na kawałki... czasami na interwencję jest za póżno.

Ośmieliłem się napisać - „Trzecia Rewolucja Amerykańska”, w dodatku od dużej litery... Pisałem też, że „Światowa” jest... Co to znaczy – światowa?... Do słów „globalna, globalny, globalne” już wszyscy się przyzwyczaili, ale świat bardzo skurczył się... Trzeba to wyjaśnić.

Jakby się ktoś uparł i dobrze w księgach poszperał; albo, choćby pobuszował po internetowym necie; mógłby się przekonać, że słowo „rewolucja” oznacza „ważną zmianę, która dotyczy wielu aspektów życia wspólnot ludzkich w naturze”.... Tą definicję sam wymyśliłem, więc raczej jest nieważna...

Ważne jest uzmysłowienie, że rewolucja jest procesem i może trwać krótko albo bardzo długo; tu i tam, to zależy, ergo; zwykle trwa ile trzeba.

Można by zacząć historycznie, od rewolucji neolitycznej. Ta - "była procesem przechodzenia ludzkości od łowiectwa-zbieractwa i koczownictwa do produkcji żywności, czyli rolnictwa i hodowli, oraz do osiadłego trybu życia, trwający w naszym kręgu cywilizacyjnym w latach ok. 12 000 – 6000 lat temu. Rewolucja neolityczna rozpoczęła się na obszarze tzw. Żyznego Półksiężyca na Bliskim Wschodzie"... O tym można przeczytać łatwo na Internecie.

I dalej - „Na Bliskim Wschodzie, początek tego procesu zbiegł się w czasie z nastaniem neolitu, zwanego wcześniej epoką kamienia gładzonego. Nowe efektywne sposoby pozyskiwania żywności spowodowały znaczny wzrost jej ilości dostępnej dla człowieka, a przez to ogromny wzrost zaludnienia i dały możliwość wyspecjalizowania się części populacji w zajęciach nie związanych z walką o przetrwanie. Zmiany te doprowadziły do wykształcenia się cywilizacji.” ... I teraz wszystko wiadomo...

Rewolucja stworzyła cywilizację, consequently, cywilizacje mutowły rewolucje -  „na miarę potrzeb”.

O rewolucji i rewolucjach debatowali w ciągu wieków mędrcy i uczeni naukowcy, skupiając się na wielu kwestiach, w tym na przyczynach ekonomicznych, społecznych i psychologicznych.

Naj-bujniesze okazały się jednak teorie, które wyjaśniały wydarzenia przemian dotyczące całego świata w oparciu o nauki społeczne, takie jak socjologia i politologia.

Wiele pokoleń naukowców stworzyło wiele konkurencyjnych teorii rewolucji i jej modeli w zależności od zmian cywilizacyjnych na świecie.

Dla mnie nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, że najprostsze wyjaśnienia teorii i rewolucyjnych praktyk, powinny nawiązywać do ducha naszych czasów i słownictwa współczesnego.

Tak więc twierdzą, że rewolucja jest pociągiem (albo ciągiem) dziejowym - taką była, jest i będzie... póki ziemia kręci się.

Takie rewolucyjne podejście bardzo mi się podoba, bo każdemu belfrowi potrzebny jest jakiś pomysł, żeby wyjaśnić młodzieży na czymś coś polega, czemu służy i dokąd prowadzi...

Rewolucja jest pociągiem dziejowym – do tej tezy wrócę za chwilę, ale na razie, przypomnę definicje podstawowe.

Wikipedia przypomniała mi, że to słowo pochodzi podobno z wczesnośredniowiecznej łaciny revolutio – „przewrót, toczenie się do tyłu, powrót”.

Z innego łacińskiego słowa revolvere – „przewracać, obracać”, Samuel Colt zrobił rewolwer, którego sława (rewolweru i Colta) przetrwa wieki. Od początku strzelania Coltem mówiło się, że „Colt zrewolucjonizował świat”.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka