10 obserwujących
153 notki
115k odsłon
948 odsłon

Straszny sen Krzysztofa Pasierbiewicza

Wykop Skomentuj88

Andrzej Duda wygrywa wybory prezydenckie a PiS rządzi nadal, nadal, nadal….

Polacy… A cóż to za naród, który wybiera sobie takich przywódców?

A przecież kwestią smaku jest odrzucić tych kontynuatorów stalinowskiej Polski, o których pisze Herbert, a którego to cytuje tak chętnie Pan Krzysztof.

Dzisiejsza poststalinowska Polska, totalitarna, dyktująca nam jak mamy żyć i co myśleć i mówić. Strach się bać rządów PiSu i prezydenta Dudy.

I jeszcze to socjalistyczne skrzywienie PiSu, ta dbałość o rodzinę, o poszkodowanych ekonomicznie Polaków, te śmieszne 500+, takie niesmaczne i nienowoczesne.

Są przecież inni, otwarci na nowe trendy, miłość we wszelkich jej przejawach, tacy europejscy…

Dlaczego więc Polacy nie chcą tej nowoczesności, tego prawdziwego smaku życia, czepiają się rodziny, jak głupcy nie znający prawdziwego szczęścia?

Prezydent Duda chodzący na pasku PiSu tylko będzie rozwijał te trendy, a przecież mogłoby być tak pięknie…..

Prezydent Kidawa-Błońska, powrót do przeszłości dla bardziej konserwatywnych. Już mieliśmy prezydenta z PO.

Uśmiechnięty pan prezydent Biedroń, jednoczący Polaków wszystkich orientacji, tak dobrze widziany na salonach europejskich.

Ubogaci nas i nasze dzieci czym tam się da.

A może pan prezydent Hołownia, taki postępowy katolik. Też byłoby dobrze.

No i last but not least, pan prezydent Kosiniak-Kamysz, ostatnia nadzieja…..

Jest jeszcze prezydent Bosak, dla bardziej wybrednych.

Jest wybór, a ci Polacy, tak pozbawieni smaku wybierają sobie, to co jest, to co już przecież znają. A mogliby zaryzykować.


No, ale sen ma to do siebie, że nie trwa wiecznie. Pan Krzysztof w końcu się obudził zlany potem. Rzeczywistość dodała Mu otuchy, bo przecież jest jeszcze czas, jeszcze nic nie jest przesądzone, a więc do dzieła, z jeszcze większą energią. Jeszcze jedna notka o złym prezydencie, o złym PiSie, tym okropnym Prezesie, nie wspominając już innych. Energii wystarczy, może się udzieli innym, a więc do roboty. Nadzieja umiera ostatnia.


To nie jest notka o Panu Krzysztofie, wbrew tytułowi. Pan Krzysztof posłużył mi za pretekst do jej napisania, czym sobie zresztą solidnie zasłużył swoją działalnością blogerską w ostatnich latach.

To jest notka o wyborze, jaki stoi przed Polakami, wyborze drogi, którą wspólnie pójdziemy dalej.

Notka w konwencji trochę żartu, w sam raz na zapusty i koniec karnawału. Ale w orszaku także diabeł z widłami, więc nieco kłuje.

Temat jest jednak bardzo poważny. Wybieramy polską drogę na długie lata, nie tylko na najbliższą kadencję. Ta nasza polska droga nie jest łatwa i idziemy wciąż pod górkę. Ale w końcu tę grań osiągniemy a za nią spokojną i bezpieczną dolinę, Polskę sprawiedliwą dla wszystkich, bogatą swoim własnym bogactwem, które mamy i bogactwem swoich obywateli, ludzi bardzo utalentowanych i przedsiębiorczych.

Podobno jesteśmy wspaniałym narodem ale nie najlepszym społeczeństwem. Prawdziwa polskość jest bardziej ideą niż miejscem na mapie i nie wszyscy chcą się z nią utożsamiać. To przekładanie świata wartości nad światem komercji, zysku. To takie śmieszne i naiwne dla wielu. Ale właśnie Polacy świata wartości nie pozwolili, żebyśmy utracili nasz kraj na zawsze. To oni rzucali swoje życie na stos, oddawali się bezinteresownej pracy dla innych, uczyli nas jak być, nie tylko mieć.

Uczyli nas trudnego smaku prawdziwego życia ludzi wolnych i szlachetnych.

Dzisiaj stają w szranki dwie Polski. Ta świata wartości i ta świata komercji.

Społeczeństwo po latach komuny i postmagdalenkowego układu, poddane neomarksistowskiemu praniu mózgów, często wybiera drogę łatwą, chwilowego zysku, nie wymagającą myślenia, odwagi przeciwstawienia się politpoprawności. Tacy też jesteśmy.

Ale wierzę, że Polacy świata wartości poniosą na swoich barkach w polską przyszłość również tych, którzy dzisiaj jeszcze nie przyjęli za swoją, polskości ukształtowanej przez całą naszą historię.


Wybory i to co się dzieje w Polsce trzeba rozpatrywać na tle całej geopolityki.

To nie jest tylko gra o Polskę, to jest gra o Europę i kierunek w jakim pójdzie dalej świat.

Dobrze to wybrzmiało ostatnio na konferencji w Monachium, gdzie na stole położono dwie wykluczające się propozycje, Macrona i Trumpa.

Europa niemiecko-francusko-rosyjska bez USA i dalsza silna obecność USA w Europie i wpływ Amerykanów na jej losy.

Propozycja Macrona to Eurazja, w wydaniu niemiecko-rosyjskim, ich marzenie o roli hegemona od Atlantyku po Pacyfik.

Propozycja Trumpa to właśnie Trójmorze, oddzielające Niemcy od Rosji i silna obecność w nim USA.

W zależności od tego kto tu będzie rządził, Polska wybierze jedną z tych propozycji. PiS to opcja amerykańska, a PO niemiecka.

Gra jest więc o bardzo dużą stawkę, bo to jest gra o Europę. Pozyskanie Polski to spacyfikowanie ambicji państw Europy Środkowo-Wschodniej na jakąś samodzielność.

A my stajemy się znów wasalem rosyjsko-niemieckim, który nie ma nic do powiedzenia. Wykonuje polecenia, bo jak nie….

Amerykanie dają szansę na odegranie ważnej roli w regionie i suwerenność w ramach współpracy z USA. A więc interesy amerykańskie będą tu musiały być brane pod uwagę. Ale to jest dla nas korzystniejsze.

W walce wyborczej, bo fotel prezydenta jest kluczowy w tej rozgrywce, będą użyte wszelkie chwyty i jeszcze nie jedno ujrzy światło dzienne.

Na razie jest pacyfikowany Wałęsa. I to jest ostrzeżenie dla innych.

Nie wiem czy Polacy to rozumieją.


Ja, oczywiście wspieram w tych wyborach Andrzeja Dudę, który sprawdził się przez te lata i godnie reprezentuje nasze państwo. Jest bardzo silnym ogniwem polskiej drogi do urzeczywistnienia naszych marzeń i marzeń wielu przeszłych pokoleń o niepodległym, suwerennym państwie , dobrze rządzonym.

Oczywiście na tej drodze, bardzo trudnej, mogą być potknięcia, czasem nienajlepsze decyzje, ale oddanie władzy stronie przeciwnej to ruina polskości. Dzisiaj wybieramy właśnie polskość.

Z Panem Krzysztofem Pasierbiewiczem stoimy po przeciwnych stronach polskiej barykady. Nie strzelamy jednak do siebie. Czasem tylko robię wycieczkę na tę drugą stronę i trochę pobrzękuję szabelką : ) ).

Pan Krzysztof mi wybaczy, że sobie trochę zażartowałam, ale myślę, że dobrze nam zrobi złagodzenie wojowniczych nastrojów, bo jeśli są wśród nas ludzie naprawdę dobrze życzący Polsce, ale pogubieni w swoich decyzjach, to warto im pokazać, że w Polsce PiSu i Andrzeja Dudy jest również dla nich miejsce.

Polskiemu Prezydentowi życzę wygrania w pierwszej turze, politycznej rozwagi, sił i zdrowia do pełnienia tej bardzo trudnej służby.

A nam wszystkim wybrania polskości, która wielu, również nie Polaków, fascynowała i była sensem ich życia.



Wykop Skomentuj88
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale