18 obserwujących
298 notek
208k odsłon
  554   1

Skąd ten wirus

Bloger @35Stan napisał bardzo dobrą notkę na temat pochodzenia wirusa SARS-CoV- 2, a ja pozwolę sobie podrążyć temat dalej, bo sprawa jest bardzo istotna.

Odwołam się do artykułu Nicholasa Wade'a, pisarza naukowego, redaktora i autora wielu artykułów zamieszczanych w New York Times, Nature, Science.

W niedawno opublikowanym artykule na wpływowej witrynie internetowej  Bulletin of the Atomic Scientists,  analizuje on pochodzenie pandemii COVID-19.

Autor rozważa, czy jest prawdopodobne, że wirus SARS-CoV-2 w sposób naturalny przeskoczył z dzikiej przyrody do ludzi, jak powszechnie twierdzono, czy też zamiast tego mógł uciec z laboratorium. Stwierdzając, że nie ma jeszcze bezpośrednich dowodów na żadną z tych teorii i że w związku z tym nie można wyciągnąć ostatecznych wniosków, Wade sugeruje, że dostępne dowody bardziej skłaniają się ku możliwości, że wirus powstał w laboratorium.

https://thebulletin.org/2021/05/the-origin-of-covid-did-people-or-nature-open-pandoras-box-at-wuhan/



Wade pisze, że od samego początku pandemii pewne grupy naukowe i media kształtowały  opinię publiczną  na korzyść teorii naturalnego przeskoczenia wirusa z dzikiej przyrody do ludzi. Na przykład w liście opublikowanym w czasopiśmie medycznym The Lancet  z 19 lutego 2020 r. stwierdzono, że naukowcy „w przeważającej większości dochodzą do wniosku, że koronawirus pochodzi z dzikiej przyrody”. Jak jednak zauważa Wade, na tym wczesnym etapie było po prostu zbyt wcześnie, aby ktokolwiek mógł być dokładnie pewien, co się stało.


Wade dalej opisuje, jak później wyszło na jaw, że list  The Lancet został zorganizowany i sporządzony przez Petera Daszaka, prezesa EcoHealth Alliance of New York. Organizacja Daszaka sfinansowała badania nad koronawirusem w Wuhan Institute of Virology w Chinach, zaledwie kilka kilometrów od  rynku, na którym rzekomo wybuchła pandemia. W związku z tym, pisze Wade, gdyby okazało się, że wirus uciekł z laboratorium w Wuhan w wyniku badań finansowanych przez organizację Daszaka, byłby on potencjalnie winny. 


Naturalne pojawienie się wirusa pozostawało teorią preferowaną przez media  głównego nurtu do około lutego 2021 r. i wizyty komisji śledczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Chinach. Jak podkreśla Wade, skład tej komisji i dostęp do niej były silnie kontrolowane przez władze chińskie. Członkowie komisji, wśród których przypadkowo znalazł się sam Peter Daszak, zapewnili przed, w trakcie i po ich wizycie, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby wirus uciekł z laboratorium. Twierdzenia te zostały wysunięte pomimo faktu, że minęło około 15 miesięcy od wybuchu pandemii, a naukowcy nadal nie znaleźli ani pierwotnej populacji nietoperzy, ani gatunku pośredniego, przez który mógł przeskakiwać wirus.


Dalej Wade wyjaśnia, że odkąd wirusolodzy zdobyli narzędzia do manipulowania genami wirusa,  twierdzili, że mogą wyprzedzić potencjalną pandemię, badając, jak blisko dany wirus zwierzęcy może wykonać skok na ludzi. W rezultacie na całym świecie powszechne stały się tak zwane eksperymenty polegające na wzmacnianiu  funkcji, które zwiększają zdolność niebezpiecznych wirusów zwierzęcych do zarażania ludzi. Dlatego, co jest istotne, i jak opisuje Wade, takie eksperymenty z użyciem koronawirusów nietoperzy przeprowadzono w Wuhan Institute of Virology. Co więcej, nie tylko część tej pracy była najwyraźniej finansowana przez National Institute of Allergy and Infectious Diseases (NIAID), oddział National Institutes of Health (NIH) w Stanach Zjednoczonych, na którego czele stoi niesławny dr Anthony Fauci., ale wiązała  się również z wprowadzeniem zmian w białku wypustek, które ułatwiają wnikanie koronawirusów, takich jak SARS-CoV-2, do komórek gospodarza.


Laboratoria pracujące z wirusami są klasyfikowane na podstawie czterech poziomów bezpieczeństwa: BSL1, BSL2, BSL3 i BSL4. Spośród nich BSL4 jest najbardziej restrykcyjny i jest używany do pracy z niebezpiecznymi patogenami, takimi jak wirus Ebola. Naukowcy pracujący w laboratoriach BSL4 muszą nosić odzież typu skafander kosmiczny i prowadzić badania przy użyciu zamkniętych szafek.

Wade pisze, że przed 2020 r  doświadczenia z koronawirusami  SARS1 i MERS musiały  być prowadzone w warunkach BSL3. 

Wszystkie inne koronawirusy można było badać na poziomie niższym, czyli BSL2.

 BSL2 wymaga podjęcia dość minimalnych środków ostrożności, takich jak noszenie fartucha laboratoryjnego i rękawiczek, unikanie zasysania płynów z pipety i umieszczanie znaków ostrzegawczych o zagrożeniu biologicznym. Jednak, jak wskazuje Wade, eksperyment polegający na wzmocnieniu funkcji przeprowadzony w warunkach BSL2 może wytworzyć czynnik bardziej zakaźny niż SARS1 lub MERS. A gdyby tak się stało, pracownicy laboratorium byliby narażeni na duże ryzyko infekcji.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale