Pan Krzysztof pokasował wszystkie komentarze i już rozmawia sam ze sobą, więc ze strachu, że mnie też tak potraktuje, piszę list.
Panie Krzysztofie, doskonale rozumiem Pana poparcie dla pięknej Kamali. Dziaders Trump to przecież nie to, o co chodzi. Nie ma na czym oka zawiesić. No i ten radosny śmiech, który w tym smętnym świecie jest nam tak potrzebny, żeby przetrwać.
Kamala z pewnością pomoże przetrwać wszystko, co nas tu jeszcze czeka.
Dziękuję Panie Krzysztofie, że w trosce o nasze samopoczucie, kieruje Pan nasze spojrzenie na radosną Kamalę.
I to prawda, że w Ameryce wszystko jest możliwe, a więc i wygrana Kamali z Trumpem też.
Demokraci za to wsparcie winni są Panu wdzięczność.
A ja przesyłam Panu tę piosenkę o naszym marzeniu o ziemskim raju. W końcu mamy lato, wypada się trochę odprężyć i uśmiechnąć z następną być może prezydentką kochanego kraju za wielką wodą.
Uśmiechajmy się więc.
Pozdrawiam Pana


Komentarze
Pokaż komentarze (32)