Właściwie to każdy miesiąc jest naznaczony ważnymi wydarzeniami dla Polaków.
42 lata temu żyliśmy tragedią księdza Popiełuszki, którego ciało właśnie 30 października 1984 roku wyłowiono z zalewu na Wiśle koło Włocławka.
Dramatyzm naszych dziejów jest w polskiej historii wciąż obecny. Dlaczego tak jest, to już temat na długie rozmowy i niejedną rozprawę naukową, ale faktem jest, że wciąż nie możemy tu żyć w spokoju i wciąż musimy stawiać czoła przeciwnikom, którzy chcą Polskę zniszczyć na różne sposoby.
Wczorajsza noc pod Trybunałem Konstytucyjnym przejdzie również do polskiej historii i zapisze w niej rozdział o nas i naszej determinacji, która nie pozwala wrogom Polski na jej zawładnięcie i zniszczenie.
Trzeba już sytuację nazywać po imieniu. Mamy do czynienia z próbą zamachu stanu, zamachu na polskie instytucje, które mają swoje umocowanie w polskiej Konstytucji. Za Trybunałem miał pójść pod młotek Narodowy Bank Polski, polskie złoto i polska złotówka, a na końcu, albo w międzyczasie Prezydent RP.
Plan się nie powiódł. Prezydent nie spełnił oczekiwań i zawrócił z podróży do Senegalu, a wojsko, jeśli wierzyć słowom pani Gawryluk, odmówiło nieprzyjęcia jego samolotu na warszawskim lotnisku wojskowym.
Jednoczesnie stał się cud, który już nie raz zdarzał się nam w sytuacjach zagrożenia naszej państwowości.
Pod Trybunałem zjawiły się wszystkie partie opozycyjne. Polacy zaczęli mówić jednym głosem. A więc jedno się premierowi udało. Połączył polską opozycję. Brawo panie premierze. Tego się pan też nie spodziewał.
A więc jak widać z Polakami nie jest tak łatwo, jakby się niektórym mogło wydawać. Niejednokrotnie przekonywali się o tym nasi okupanci. A teraz przyszedł czas na Donalda Tuska.
Nie wiem jak się to skończy. W Pałacu Prezydenckim odbywają się rozmowy z przedstawicielami partii i stowarzyszeń politycznych.
Wieczorem premier ma wygłosić orędzie do narodu. Ale to już wołanie na pustyni. Polacy już nie chcą słuchać tego człowieka.
Czas Donalda Tuska się właśnie kończy i mam nadzieję, że już nigdy nikt podobny nie będzie miał wpływu na nasz los.
Otwiera się nowy rozdział w naszej historii. Drzwi do niego otworzyli polscy patrioci i polski Prezydent. I to będzie dobry czas dla nas.
Orędzie premiera 31.10.2026 po nocy październikowej


Komentarze
Pokaż komentarze (23)