49 obserwujących
89 notek
303k odsłony
  3670   0

Billingi

Okres przedświąteczny przyniósł dosyć ciekawą informację dot. katastrofy smoleńskiej. Strona polska miała zwrócić się do Rosjan o udostępnienie billingów połączeń wykonywanych z telefonu śp Lecha Kaczyńskiego. Zainteresowanie się sprawą po ponad 2,5 roku dziwi mniej niż fakt iż strona polska zwróciła się do strony rosyjskiej o ... informacje o połączeniach autoryzowanych przez sieć macierzystą abonenta.

To oczywiste że billingi i logowania telefonów komórkowych ofiar katastrofy smoleńskiej niezależnie od 2-letniego okresu "retencji" danych jakie nakłada na operatorów polskie prawo, znajdują się w posiadaniu polskiej prokuratury.

Dlaczego strona polska po ponad 2,5 roku po katastrofie zwraca się do Rosjan o informacje którymi dysponuje i które zapewne wysłała w ramach wniosku o pomoc prawną do Rosji ?

Odpowiedzi mogą być dwie. Jest to albo próba przewlekania śledztwa albo strona polska dopatrzyła się dowodów na inwigilację lub próbę włamania przez Rosjan do telefonu śp Prezydenta.

Jest wielce możliwe że spis połączeń autoryzowanych przez polską sieć i dane dotyczące np. identyfikatorów obszarów przywoławczych nie są tożsame z tymi odczytanymi ze ... spalonego telefonu.

Polska sieć posiadała informacje o czasie zalogowania się telefonu do rosyjskiej sieci, numerze centrali obsługującym obszar przywoławczy na którym znajdował się abonent, aktywności terminala itp. System billingowy w Polsce rejestrował wszystkie wybierane przez abonenta numery zaś Centrum Autoryzacyjne uczestniczyło w generowaniu klucza w oparciu o unikalny nr Ki zapisany na karcie SIM.

Istnieje techniczna możliwość podstawienia logującemu się telefonowi fałszywego przekaźnika (BTS), wymuszenia wyłączenia autoryzacji bez wiedzy operatora macierzystego lub wykorzystania znajomości klucza Ki odczytanego wcześniej przez inwigilatorów. Lech Kaczyński korzystał z Nokii 6310i pracującej w standardzie 2G - bardzo łatwej do podsłuchania ze względu na archaiczny algorytm kodowania transmisji: A5/1.

Żadna szczegółowa informacja dot. logowań GSM (po za ilością aktywnych kart SIM) nie została do dzisiaj ujawniona.

Nie znamy czasu wykonania z telefonu Prezydenta pierwszego połączenia po katastrofie (jaka strefa czasowa ?)

Dane o logowaniach telefonów lub odczytane z pamięci telefonów są ważnymi dowodami pozwalającymi na weryfikację czasu i miejsca katastrofy. Część informacji wysyłanych przez terminale mogła zawierać dane geolokalizacyjne ważne dla śledztwa.

Więcej o technicznych aspektach dot. logowań GSM można przeczytać poniżej:

http://e2rdo.salon24.pl/415152,zalogowana-nokia-prezydenta-technikalia

http://e2rdo.salon24.pl/416432,urzadzenia-mobilne-wazne-nosniki-danych-cz1

http://e2rdo.salon24.pl/414832,tajemnica-starej-nokii-prezydenta

http://e2rdo.salon24.pl/420365,zrodla-danych-o-przebiegu-podejscia-na-lotnisko-smolensk-pln

Dlaczego Rosjanie świadomi faktu autoryzowania w Polsce połączeń wykonywanych w roamingu bezczelnie dzwonili z telefonu śp Prezydenta ? To była oczywiście jedyna możliwość pozyskania danych wywiadowczych: odsłuchania poczty głosowej i odebrania przychodzących SMS-ów. Część połączeń mogła być celowo obliczona na zostawienie w Polsce śladu mającego uprawdopodobnić niestosowanie technik pomijających weryfikację polskiego operatora. Znajomość numeru Ki (klucza szyfrującego) odczytanego z podsłuchanej sesji GSM mogła także pozwolić na skopiowanie karty SIM Lecha Kaczyńskiego i dalszą dezinformację. Jeśli karta SIM w przeciwieństwie do billingu nie zawiera danych o wykonaniu połączeń można mówić o niszczeniu dowodów lub skopiowaniu karty.

Bezsporne jest to że wykonywanie przez Rosjan połączeń miało na celu zatarcie prób włamania do prezydenckiego telefonu lub nadpisanie ważnych danych systemowych zapisanych w jego pamięci.

Jest możliwe że po katastrofie przekładano kartę SIM ze spalonego telefonu do innego terminala "udającego" telefon Prezydenta. Jeśli sieć macierzysta posiada np. dane o logowaniu z numeru IMEI prezydenckiej Nokii 6310i a z pamięci telefonu nie odczytano informacji o logowaniu może to świadczyć o podjęciu działań inwigilacyjnych przez rosyjskie służby tuż po katastrofie.

http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/polska-poprosila-rosje-o-bilingi-z-telefonu-lecha,1872277,6911

"Prokuratura wcześniej informowała też, że przesłuchane będą m.in. osoby, które 10 kwietnia 2010 r. dzwoniły na prezydencki telefon - chodzi o ustalenie, czy telefon był wtedy aktywny."

Mimo danych polskiego operatora o logowaniach i wykonywanych połączeniach są wątpliwości co do aktywności karty SIM ? To to poważny dowód na podejrzenie manipulacji.

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale