Pojawiły się radosne okrzyki pochwalające słuszną "decyzję" pani Marszałek. I to podjętą wbrew stanowisku Prezydium Sejmu. Jakie to grono pieje z zachwytu najlepiej oddaje fakt, że biedacy bezkrytycznie uwierzyli w skuteczność decyzji. Nie przemknęła im nawet myśl (...), że ta odważna "decyzja" nie ma większego skutku. Kasa już wzięta. Zamrożenie funduszu? Nikt nie zastanawia się co to za figura retoryczna. Czy ma jakikolwiek skutek prawny?
Zero skojarzeń. Szkoda. Tylko czego od tego typu ludzi oczekiwać? Grono fanów, z RuRKą na czele. Przecież nie tak dawno inni krętacze z tej ekipy "zamrażali" premie dla magików od Stadionu Narodowego. I co? i nic! Sprawa ucichła, forsę wypłacono.
I tak będzie w tym przypadku. W końcu, za cenę spokoju każdy jest w stanie poczekać na kasę do końca kadencji.
A głupiemu radość.
Jest takie proste wyjście: zlikwidować fundusz... Czy tak trudno pięknoduchom na to wpaść, że muszą się cieszyć pozorami?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)