0 obserwujących
43 notki
70k odsłon
347 odsłon

Złe doświadczenia Warszawy z prywatną energetyką

Wykop Skomentuj3

Na przełomie XIX i XX wieku Energetyczne Towarzystwo Francuskie uzyskało w Warszawie koncesję i doskonałą lokalizację na Powiślu. W środku miasta nad Wisłą wybudowało pierwszą elektrownię warszawską. ( Dziś w dawnym budynku mieści się biblioteka uniwersytecka ).

           Pierwszy Konflikt:   Około 1905-1907 Miasto zdecydowało wprowadzić tramwaje elektryczne, ale elektrownia francuska odmówiła dostawy energii. W tej sytuacji Miasto było zmuszone wybudować na Woli, w złej lokalizacji, własną elektrownię tramwajową.   ( Dziś w dawnym budynku mieści się Muzeum Powstania Warszawskiego ).

           Drugi konflikt: Po Pierwszej Wojnie Światowej elektrownia francuska odmawiała dostawy energii dla dalszych dzielnic, m.in. w kierunku Woli i Ursusa. W tej sytuacji polskie

władze i Związek Elektrowni Polskich podjęły inicjatywę budowy małej elektrowni w Pruszkowie. ( Dziś działa tam elektrociepłownia ).

           Trzeci konflikt: W latach światowego kryzysu 1928-1930 elektrownia francuska zawyżała ceny energii dla miasta. Miasto Warszawa zostało zmuszone do wyłączenia oświetlenia elektrycznego na części ulic (a gazowe zostało tam już zlikwidowane).

           Wieloletnie procesy sądowe Miasta i polskich władz z Towarzystwem Francuskim nie dały rezultatu i dopiero po wygaśnięciu koncesji, około 1938 r. Miasto odzyskało swoją elektrownię.

W czasie Powstania 1944 r. Elektrownia Warszawska stanowiła jeden z głównych bastionów bohaterskich walk i obrony.

           Niestety, Gospodarz miasta nie zna jego historii, nie umie gospodarować i lekkomyślnie sprzedaje nasze ciepłownictwo, gotując zły los Miastu i jego mieszkańcom. Od razu rodzi się też kolejne pytanie - czy w następnej kolejności Zarząd Miasta wystawi na sprzedaż również nasze tramwaje, wodociągi, oczyszczalnie ścieków, stadiony …. ?

          Mamy prawo oczekiwać i domagać się, aby władze miasta we własnym zakresie, w sposób najbardziej racjonalny prowadziły własne przedsiębiorstwa inżynierii miejskiej i energetycznej, użyteczności publicznej, działające na zasadzie non profit i zapewniały mieszkańcom wszystkie usługi komunalne w sposób bezpieczny i możliwie tani. Przedsiębiorstwa te działają w warunkach monopolu naturalnego i ich prywatyzacja nie ma nic wspólnego z konkurencją. Po prywatyzacji będą dowolnie podnosić ceny swoich usług. Dlatego nie wolno ich prywatyzować, można natomiast przekształcić w formę akcjonariatu pracy pracowników i użytkowników (obywateli miasta).   

            ( A może w ostateczności przyjdzie sprywatyzować sam zarząd miejski ? )

 

                                                                                 prof. dr hab. inż. Włodzimierz Bojarski

 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale