Blog
Rozważania Głupca
el.Zorro
el.Zorro Głupcem z Tarota
14 obserwujących 236 notek 155395 odsłon
el.Zorro, 2 sierpnia 2017 r.

Rozważania na rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Tak wyglądało w praktyce Powstanie Warszawskie! / Fot. Google
Tak wyglądało w praktyce Powstanie Warszawskie! / Fot. Google

Człowiek mądry uczy się na błędach, najlepiej cudzych.

Polak ma wstręt do nauki, więc gloryfikuje swoje klęski i powtarza błędy.


Nastaje sierpień, czyli miesiąc sakro-turystyki pieszej do Częstochowy i niezdrowego, patriotycznego podniecania się na wspomnienie równie bezsensownego, co tragicznego w skutkach dla przyszłych pokoleń Polaków Powstania Warszawskiego.

Okoliczności wzniecenia Postania Warszawskiego do dziś nie zostały jednoznacznie wyjaśnione, wiadomo tylko, że była to ewidentna samowolka kilku zblazowanych, mających do tego problem z nadużywaniem alkoholu przedwojennych pułkowników, których z przysłowiowego braku laku, uczyniono generałami.

Pisząc wprost, wzniecenie Powstania ewidentnie złamało rozkaz Wodza Naczelnego, a mając na uwadze skutki tej samowoli, inicjatorzy powinni trafić przed Sąd Wojenny, który miałby pełne podstawy do tego, aby postawić te osoby naprzeciw Plutonu Egzekucyjnego, gdyby nie skorzystały ze zwyczajowego aktu łaski, jakim było pozostawienie winowajcy przed butelką wódki, obok której kładziono jego broń służbową z jednym nabojem.

W zasadzie jedynym sensownym wytłumaczeniem zachowania „Montera” byłby atak alkoholowego delirium, w wyniku którego ów oficer, jak na przedwojennego oficera przystało, zamiast właściwych dla stanu delirium u cywilów: białych myszy lub różowych słoni, zobaczył ...radzieckie czołgi!

No bo nawet w stanie upojenia alkoholowego, ówczesny starszy oficer nie miał prawa pomylić czołgów niemieckich, które właśnie rozładowywała z eszelonu Dywizja Herman Goring, z czołgami radzieckimi.

Różnica w wyglądzie była tak znacząca, że nawet mało obeznany z wojskiem pacyfista nie powinien się pomylić, zaprawdę.

Wystarczyło, nawet kumatemu podoficerowi, spojrzeć na dokładniejszą mapę Europy Środkowej, aby zrozumieć kluczową rolę Warszawy, będącej nie tylko węzłem komunikacyjnym dla całego Mazowsza, ale również miejscem, w którym istniały aż 4 przeprawy mostowe, łączące brzegi Wisły. Następna przeprawa przez Wisłę była dostępna dopiero pod Włocławkiem i w Toruniu, wcześniejsza w okolicach Puław. Czyli szmat drogi, zwłaszcza dla dywizji w pierwszej linii frontu.

Więc jakby nie dywagować akademicko, Hitler nie mógł sobie pozwolić na luksus łatwego oddania Warszawy, bo następna, mająca znaczący obronny potencjał strategiczny przeszkoda przed nacierającą Armią Czerwoną, była linia Odry, wraz za budowanymi od połowy lat 20 XX wieku liniami umocnień zwanych: Oderstellung i Pommernstellung, W najkrótszym dystansie odległa o niewiele ponad 70 km od Berlina!

A to oznaczało, że zwłaszcza lewobrzeżna Warszawa, o ile to możliwe, wraz z niedaleką Twierdzą Modlin, stanie się dla sztabowców Hitlera obszarem o strategicznym znaczeniu, który będzie nie tylko bronionym do ostatka, ale podczas uporczywej obony, niczym Stalingrad, metodycznie przekształcanym w morze ruin, gdyż dokładnie to ruiny miast z zagruzowanymi ulicami, dają najlepsze schronienie przed atakującymi.

Na przykład nie grożą zawaleniem się na głowy broniących i świetnie ochraniają przed ogniem artyleryjskim.

Zapyta więc dociekliwiec, jak to się stało, że zrujnowaną Warszawę zajęto bez większych walk, bo morza ruin praktycznie nikt nie bronił.

Cóż, w styczniu 1945 roku, na polskim odcinku Frontu Wschodniego sytuacja strategiczna była diametralnie odmienna od tej, z końca lata 1944 roku!

A wszystko za sprawą inwazji w Ardenach!

W sierpniu i wrześniu 1944 roku, Wermacht i wspomagające go formacje Waffen-SS, JESZCZE POSIADAŁY na tyle znaczący potencjał bojowy, aby zadawać nacierającym, czy to na Froncie Zachodnim, czy na Froncie Wschodnim, dotkliwe straty. Trzeba pamiętać, że produkcja zbrojeniowa w III Rzeszy osiągnęła apogeum dokładnie w 1944 roku, a dostarczane hitlerowskim dywizjom modele uzbrojenia często znacząco przewyższały możliwościami oręż przeciwników.

Jednak machina wojenna III Rzeszy miała wręcz klasyczną Piętę Achillesa.

III Rzesza praktycznie nie dysponowała własnymi zasobami ropy naftowej i musiała bazować na tym co było na terenach okupowanych i w sojuszniczej Rumunii. Po wyparciu hitlerowców z roponośnych terenów Karpat i po zniszczeniu bombardowaniami struktury wydobywczej i rafinerii w rumuńskim zagłębiu Ploeszti, na jesieni 1944 roku, kwatermistrzowie Wermachtu mogli polegać JEDYNIE na produkcji benzyny syntetycznej, a po zbliżeniu się Armii czerwonej do Oświęcimia, gdzie znajdowała się jedna z dwóch wydajnych linii produkcji benzyny syntetycznej, pozostała im TYLKO wytwórnia w pod szczecińskich Policach.

Jak wiemy, końcem 1944 roku, Hitler rozkazał przeprowadzić nader ryzykowną, bo zakładającą zdobycie alianckich magazynów paliw, ofensywę przez Ardeny, na rzecz której rozkazał przekazać WSZYSTKIE rezerwy, więc nie tylko najnowsze uzbrojenie, ale, przede wszystkim, resztki zapasów paliwa. Ofensywa ta, głównie z powodu braku płynności dostaw paliwa, spaliła na panewce, więc w styczniu 1945 roku nie tylko nie było komu obsadzić pozycji obronnych w ruinach lewobrzeżnej Warszawy, ale wręcz nie było na czym dowieść na te pozycje wyznaczone dywizje! Sztabowcy Hitlera szacowali, że ofensywa Armii Czerwonej ruszy DOPIERO PO ROZTOPACH, więc w okolicach połowy kwietnia 1945 roku, tymczasem czerwonoarmiści bardzo sprawnie sforsowali Wisłę po lodzie już w styczniu, a kwietniu zameldowali się już na rubieży Odry, posiadając miażdżącą przewagę nad rozpaczliwie broniącymi się często w nieunieruchomionych brakiem paliwa, wkopanych w ziemię, czołgach, Niemcami.

Opublikowano: 02.08.2017 22:38.
Autor: el.Zorro
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wiem, że nic nie wiem, ale to więcej, niż wykładają na uniwersytetach.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • To raczej sukces gry zespołowej nieformalnej koalicji PO-PiS! Mając do wyboru: rządy...
  • Wikipedia to śmietnik, na którym, obok rzetelnych opisów, można przeczytać wiele...
  • Oczywiście, że nie wszyscy, bo niektórym osobom stringi tak mocno eksponują pośladki, że...

Tematy w dziale