Coś się z Tuskiem zrobił niedobrego. Irlandia mu zaczęła śmierdzieć. Zapewnie od czasu odrzucenia przez nią szatańskich wersetów wiadomego dokumentu.
Mieliśmy wespół budować drugą wyspę nad Wisłą, a tu chyba plany odwołane. A szkoda, bo ja zacząłem już kopać fosę wokół mojego bloku. Tylko sobie odcisków narobiłem, a praca na marne:/ Hmm, Nie rozumiem decyzji Tuska, przecież Irlandia nie powstała sama z siebie, ludzie tam na swój dobrobyt ciężko pracowali przez dziesiątki lat. Ale o stanie państwa nie decyduje tylko praca, ale także kondycja duchowa, która przekłada się na prawidłowe decyzje, które później tą pracę ukierunkowują. I jeżeli, Panie Tusku, Pan mnie tera słucha, irlandzkie ludzie, doszli do tego co maja dzisiaj, to znaczy, ze te decyzje były słuszne. A więc, metodą podglądacza, należy także i powtórzyć irlandzką decyzję o traktacie, ponieważ trzeba założyć, że i ta ostatnia jest dobra. W końcu oni wiedzą co robią i wiedzą co robili do tej pory.
Tusk lekcji nie odrobił, ale za to Prezydent chyba wie co robi. Być może jego decyzja o nie podpisaniu ustawy ratyfikujacej wydaje sięć zaskoczeniem, jednak ja uważam, że on nigdy nie miał zamiaru jej podpisywać. Irlandzkie veto było, w jego planie przewidziane. No tak, rzeczy nie istniejącej się podpisać nie da. Na szczęście.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)