Emacton Emacton
308
BLOG

Bajka z morałem

Emacton Emacton Polityka Obserwuj notkę 1

Paweł i Gaweł w jednej byli klasie,


Paweł lubił się uczyć, Gaweł tylko Kasię.



W połowie podstawówki Gaweł mówi "Basta!",


Dla mnie czas wolności upragniony nastał.



Co się będę męczył, uczył ile wlezie,


Wolę się do reszty oddać mej imprezie.



Gdy Gaweł więc tracił czas cały w pubie,


Paweł pracował, nie myślał o zabawie.



Paweł z problemem, jednak zdał maturę,


Gaweł bez problemów wspierał naturę.



Paweł pracował ciężko, zawsze w pocie czoła,


Gaweł od rana nic robił do samego wieczora.



Paweł czuł, że pieniędzy miał raczej za mało,


Gawłowi zaś zasiłku na wódkę starczało.



Cieszył się Gaweł, że więcej dostanie,


Martwił się Paweł, że nic nie zostanie.



Stracił Paweł pracę, był więc zrozpaczony,


W domu były dzieci i choroba żony.



Poszedł więc Paweł o pomoc błagać, prosić,


Wiele nieprzyjemności musiał wtedy znosić.



Z toną papierów przez miasto szedł w pędzie,


Spotkał Gawła, który był już wtedy w urzędzie.



Gaweł po pomoc również się stawił,


Ostatnią dziś wódkę śmiele sobie sprawił.



Dostał Gaweł pomoc, tysiące, miliony,


A Paweł z urzędu został wyrzucony.



"Powiem ci", rzecze Gaweł, "jeśli ci zależy,


Dostaję tę forsę, bo mi się należy".



Morał jest taki, strasznie niewesoły,


By dostać zasiłek, nie możesz mieć szkoły.



Emacton
O mnie Emacton

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka